Bellitkaa Blog

Uroda

Balsam do ciała Kwiat Lotosu od Eveline

14/07/2013, Bellitkaa, 17 komentarzy
O tym, jak ważne jest nawilżanie skóry to chyba już nawet nie muszę pisać. Każda skóra jest inna, jedna bardziej wymagająca a inna mniej. Moja ma wieczne nastroje, ale uzasadnione porą roku. O ile teraz nie narzekam na suchą skórę (no, chyba, że przesadzę z ilością opalania) tak w zimie moje ciało aż „pije” każdy balsam czy masło do ciała. Mam okazję testować nawilżająco-ujędrniający balsam dla skóry suchej, bardzo suchej marki Eveline. Kosmetyk ten pochodzi z serii Spa! Professional i jest o zapachu lotosu. Już na wstępie producent nam obiecuje, że produkt ten intensywnie nawilża, ujędrnia i wygładza skórę i modeluje sylwetkę. No ładnie się zapowiada.
DSC_0007 DSC_0009 DSC_0010 DSC_0013
Ładnie się zapowiada, ale moim zdaniem to kogoś trochę poniosło z tym opisem. Jak można napisać, że balsam jest dla bardzo suchej skóry, jeśli on tak słabo nawilża? Przecież trzeba by było smarować się co pół godziny, żeby skóra faktycznie była zadowolona. Balsam jest jednak dosyć niepozorny, bo wyciskając go za pomocą pompki ma się wrażenie, że jest to gęsty, treściwy krem, który nam tu zaraz zdziała cuda. Jednak przy rozsmarowaniu wszystko wychodzi na jaw i okazuje się, że jest to nadzwyczaj lekka konsystencja. Okej, wchłanianie błyskawiczne, jednak jakoś szału nie odnotowuję. Jest lato, moja skóra wcale nie jest wymagająca, a i tak kosmetyk jest co najmniej w moim odczuciu przeciętny. Na zimę absolutnie by się nie nadał. Oczywiście żadnego ujędrnienia nie odnotowałam, nie ma się co łudzić. Nie zostawia też tłustej warstwy, wchłania się „do sucha”.
Na jego korzyść działa pompka, jest to bardzo wygodne i higieniczne rozwiązanie. Jeśli chodzi o zapach to w moim odczuciu jest bardzo podobny do kremu Nivea, tego w wersji Soft, a nie żaden tam kwiat lotosu, który faktycznie mógłby być luksusowym zapachem Spa.
Przeciętniak, nie będę za nim tęsknić. Kosztuje około 15 zł, jest ogólnie dostępny. Eveline ma dużo lepsze kosmetyki w swojej ofercie, jak choćby te z serii Slim Extreme, które znam bardzo dobrze i chętnie do nich wracam.

Back to top