Bellitkaa Blog

Uroda

Garnier – Krem BB

12/03/2012, Bellitkaa, 50 komentarzy
Ostatnio załapałam się na Facebooku na testy nowości Garniera czyli ich kremu BB. Nie wpływa to absolutnie na moją recenzję. Dużo dziewczyn już się wypowiadało na ten temat, jeszcze więcej dopiero się wypowie. A co ja myślę o tym produkcie?
100OLYMP Samo opakowanie jest ok. Wygodna tuba, ładny kartonik. W środku 50 ml. Kosztuje też niewiele, na wszelkich promocjach około 15zł.
Ostatnio zaktualizowaneSkład i tak krótki w porównaniu do prawdziwych azjatyckich kremów BB ;) No i na kartoniku piękna pani.
ghfhTeraz czas na zdjęcia samej konsystencji. Ja dostałam do testów kolor jasny, który wcale aż taki jasny nie jest. Ogólnie niby trochę się wtapia, ale różnicę widać, a najjaśniejszej cery to ja nie mam. Wniosek z tego taki, że nie nada się do prawdziwie jasnej cery. Za to pachnie bardzo przyjemnie!
P3120106 Krem łatwo się rozprowadza, nie tworzy smug, lekko równa koloryt. Nie kryje mocno tylko delikatnie, dlatego bez korektora się nie obejdzie. Dla mnie jest to krem koloryzujący, nie mam pojęcia dlaczego nazwano to kremem BB.
Chociaż nie mam porównania z azjatyckimi kremami BB to wydaje mi się, że krem BB ma inne zadanie niż produkt Garniera. Dziewczyny, które mają porównanie wręcz oburzają się, kiedy mówi się „krem BB od Garniera”. Ja im wierzę, mam nadzieję, że tutaj nie ma nawet co porównywać.
P3120107P3120110
No i proszę, krem się wchłonął i tak się prezentuje. Świeci się niemiłosiernie, już na dłoni, a co dopiero na twarzy. Ja mam cerę mieszaną, lubię się błyszczeć w strefie T, a ten krem tylko to wzmacnia. Bez pudru ani rusz, no i poprawki trzeba pudrem oczywiście co jakiś czas robić. Być może cera sucha będzie zadowolona, dla tłustej absolutnie nie polecam.
P3120116Mam bardzo mieszane odczucia dla tego kosmetyku. Nie jest on co prawda dla mnie, ale cerze suchej może pasować. Jeśli nazwiemy go kremem koloryzującym dla cery suchej to może coś z niego będzie. Inaczej nie zgodzę się, że jest on przeznaczony dla każdego typu cery. Nie mogę też powiedzieć, że dopasowuje się do kolorytu naszej cery na tyle, by 2 lub 3 kolory, które mamy do wyboru nam wystarczyły.
Z drugiej strony produkt po części spełnia obietnice z opakowania:
– poczucie nawilżenia skóry – no może nie jest ogromne, ale jakieś jest,
– gładka skóra tuż po aplikacji – no tutaj muszę się zgodzić, skóra faktycznie jest wygładzona,
– pokrycie zaczerwienienia – nie daje rady z kryciem, może jakieś delikatne zaczerwienienia ale nic więcej,
– ujednolicenie cery – nawet sobie z tym radzi,
– zdrowy blask – ohooo hoo, ten blask to aż razi po oczach! czy jest zdrowy to nie wiem, ale stanowczo za mocny, skóra się świeci i nie można tego opanować,
– pozostawia skórę rozświetloną i promienną – ja tego nie zauważam, no chyba, że przez wcześniej wspomniane błyszczenie ;)
Dodatkowo posiada filtr, co prawda  nie jest wielki, ale zawsze coś.
Na początku myślałam, że będzie on idealny na lato, jednak teraz już wiem, że raczej się nie sprawdzi. Latem i tak wystarczająco moja buzia się błyszczy, nie potrzebuję wtedy kosmetyków, które będą to potęgować.
Produkt sam w sobie może i nie jest najgorszy, ale na pewno nie dla mnie. Nie wrócę do niego, nawet za tak niską ceną jaką posiada.

Skusiłyście się na krem BB od Garniera? Co o nim sądzicie? Wiem, że opinie są bardzo podzielone ;)


Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:
  • krem bb garnier
Back to top