Bellitkaa Blog

Lifestyle

Jestem w dobrym miejscu.

21/03/2015, Bellitkaa, 10 komentarzy

W ubiegły wtorek miałam urodziny. To już 27, nieco przerażajace jest to, jak szybko leci czas. Wciąż czuję się jak 20latka! Jednak bardziej przerażajace jest dla mnie to, jak się zmieniamy, jak zmieniają się ludzie dookoła nas i nasze relacje z nimi.

Czasem jest tak, że ma się poczucie, że coś się straciło, że czasy się zmieniły, że dawna przyjaciółka jest już ledwie znajomą, albo nawet i nie. Tak już jest, że nic nie trwa wiecznie i każda relacja może przejść metamorfozę.

Miałam bardzo udany dzień urodzinowy. Śniadanie do łóżka, w pracy mój kolega z pokoju przygotował dla mnie czekoladową niespodziankę z rana, później zabrał na lunch, a po tym wszystkim cała firma zebrała się, by złożyć mi życzenia. Były torty, dmuchanie świeczek, „happy birthday”. Niesamowicie miłe gesty.  Dzień zleciał mi nadzwyczaj szybko. Po powrocie do domu zastałam swojego Narzeczonego z kwiatami, prezentami dla mnie, przeuroczą kartką i gotowym obiadem. Czy mogę oczekiwać jeszcze więcej? Ogrom ludzi złożył mi życzenia, nie ważne którym Facebook przypomniał o tym, a którym nie, bo i tak po rodzaju tych życzeń zawsze można wywnioskować, które są prosto z serca, a które tylko grzecznościowo rzuconym „100 lat”. Dla mnie najważniejsi byli w tym dniu najbliżsi i to jak oni podeszli do tematu. Dacie wiarę, że Mama zawsze czeka z życzeniami do 22:30, bo to wtedy się urodziłam? Strasznie mnie to rozczula, co roku.

Wiem, że jestem w dobrym miejscu, wiem, że dla mnóstwa osób jestem niesamowicie ważna. I dobrze mi w miejscu i czasie, w którym jestem. Otoczyłam się samymi dobrymi ludźmi, a stare znajomości, które niekoniecznie były szczere i mające na mnie pozytywny wpływ po prostu się urwały. Same. Mam poczucie, że z dnia na dzień doceniam bardziej to, co potrzeba, a moje „dziękuję” nabrało całkowicie innego znaczenia. I właśnie takie dni jak urodziny mnie o tym wszystkim przekonują i udowadniają, że tak właśnie jest.

cats

A dla ciekawskich co dostałam od mojego Narzeczonego wstawiam specjalne zdjęcie. Oprócz kwiatów i kartki z miłymi słowami otrzymałam hitową automatyczną lokówkę do włosów (którą chyba trochę wymamrałam, bo tyle co musiał biedak wysłuchać, że „kupiłabym, ale droga okrutnie” to chyba nikt) oraz przepiękny pierścionek z białego złota z diamentami. Jest tak śliczny i tak błyszczy w słońcu, że nie mogę się na niego napatrzeć.

prezent

Mam nadzieję, że lokówka będzie się dobrze sprawdzała, o czym na pewno dam znać w niedalekiej przyszłości w jakiejś recenzji.

  • Pięknie spędziłaś ten dzień :) Mieć poczucie, że jest się we właściwym miejscu – to coś pięknego :)

    • To był bardzo spokojny dzień, wypełniony uśmiechem i poczuciem, że jest się w dobrym miejscu i czasu w swoim życiu. Mam takie przekonanie od jakiegoś czasu i jest mi wspaniale :)

  • Nie wiem dlaczego, ale wzruszyłam się trochę czytając Twój wpis. Zazdroszczę Ci takiego pozytywnego i zdrowego podejścia do różnych spraw. Anyway, I feel happy for you :* Ps. Może rocznikowo masz 27, ale ja bym Ci tam dała maksymalnie 24 :D

    • Ten wpis faktycznie jest dość wzruszający, dla mnie dosyć też ważny. Do tego zdrowego podejścia dochodziłam przez kilka lat i różne sytuacje nauczyły mnie, a wręcz zmusiły, bym zaczęła myśleć w ten sposób. Pomaga, leczy rany po niektórych związkach międzyludzkich.

      Mam nadzieję, że za kilka lat też mnie tak będą wszyscy odmładzać, ale póki co to wszędzie i tak pytają mnie o dowód :D

  • jejciu, jaki ciepły post ;) Urodziny idealne!!

    • Masz rację, to były udane urodziny. Czułam się naprawdę wyjątkowo <3 Miłego dnia!

  • Z lokówki na pewno będziesz zadowolona i nie spalisz włosów uwierz mi :) Też mam taką i uwielbiam ją ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    • Nie spaliłam! dzisiaj jej pierwszy raz użyłam i nawet taka niezdara jak ja wyczarowała sobie świetną fryzurę :D Już jestem zadowolona, jest dokładnie tak jak mówiłaś <3

  • Sto lat, tak krótko ;)
    Super prezenty, też mi się marzy ta lokówka
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    • Dzięki ;) Ja też o niej marzyłam odkąd wyszła na rynek i w końcu marzenie się spełniło :D Dlatego warto marzyć i mówić o tym głośno, bo a nóż jest ktoś obok nas, kto będzie chciał nam spełniać te marzenia!

Back to top