Bellitkaa Blog

Uroda

Lancome – Hypnose Star

23/10/2012, Bellitkaa, 47 komentarzy
Jeszcze na wakacjach dopadłam w brytyjskiej prasie miniaturę tuszu do rzęs, który wchodził na rynek, mianowicie Hypnose Star Lancome. Ja tusze Lancome bardzo lubię (choć nie wszystkie) tak więc i na widok tej mascary oczy mi się zaświeciły. Co o niej myślę?
P8050041
Niestety zapomniałam zrobić zdjęcie szczoteczce, dlatego zapożyczam poniższe zdjęcie z Internetu. Tak to mniej więcej wygląda w oryginale.
źródło

I teraz jak moje rzęsy wyglądają przy dwóch wartwach tuszu:

P8050046Ja mam rzęsy bardzo ładne, nie mogę na nie narzekać, dlatego też moje współprace z tuszami przebiegają zazwyczaj bardzo fajnie. Weźcie to pod uwagę.
Macałam sobie tusz w sklepie, opakowanie ma przepiękne. Lubię ich styl pod tym względem, dobrze mi to leży w dłoni. Miniaturka całkiem inaczej wygląda, tylko szczoteczka jest taka jak w pełnowymiarowej wersji. No ale to wiadomo.
Tusz ma dosyć płynną kosnystencję, nie schnie aż tak szybko jak inne mascary. Dla mnie jest to ok, ja mam rzęsy długie, które lubią się plątać. Dzięki temu, że mi od razu nie zasychają, mam chwilę więcej na wymodelowanie ich. Podejrzewam, że może to niektórym osobom przeszkadzać.
Producent obiecuje tutaj pogrubienie i podkręcenie rzęs i powiem Wam szczerze, że ja tu podkręcenia nie zauważam. Jak mam podkręcone naturalnie tak i mam po pomalowaniu. Trochę kiepsko, bo nie każda dziewczyna ma naturalnie podkręcone rzęsy.
Okej, tusz się nie kruszy, nie rozmazuje i ładnie trzyma. Do tego jak widać na zdjęciu, nawet na moich długich rzęsach nie skleja ich tak bardzo i nie muszę dodatkowo używać grzebyka z Inglota (a to rzadkość).
Myślałam, że się zakocham w kolejnym produkcie Lancome, tak się nie stało. Dobrze, że dopadłam minaturę, zaoszczędziłam tym sposobem 21£. Być może skusiłabym się, gdybym nie miała wcześniej do czynienia np. z mascarą Doll Eyes też od Lancome czy They’re Real z BeneFit. Ta jest słabsza, i widać to nawet na moich ładnych rzęsach. Dlatego nie kupię pełnowymiarowego produktu.
A jak jest z Wami, jakie mascary są Waszymi ulubionymi?

Back to top