Bellitkaa Blog

Uroda

Lekkie rozczarowanie o zapachu delicji

06/01/2013, Bellitkaa, 42 komentarze
Jako, że peelingi bardzo lubię i nie wyobrażam sobie kąpieli bez tego typu kosmetyków to schodzą mi jak woda. Najbardziej lubię, jak peeling jest zdzierakiem. A jak jeszcze do tego ładnie pachnie, no to jest więcej niż pewne, że go polubię. Dziś będzie o kosmetyku Perfecta ExtraSlim – Gruboziarnisty peeling – masaż do ciała antycellulitowy. Łaaaa, jaka nazwa, aż za długa.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wygładzająco-ujędrniający peeling-masaż pod prysznic, zwiększa skuteczność preparatów antycelluitowych oraz modelująco-wyszczuplających PERFECTA Extra Slim.
DZIAŁANIE:
-wspomaga walkę z uporczywym cellulitem
-wygładza, ujędrnia i uelastycznia skórę
-złuszcza obumarłe komórki
-masaż poprawia ukrwienie skóry
-zwiększa skuteczność preparatów antycellulitowych oraz modelująco-wyszczuplających Extra Slim
STOSOWANIE:
Rozprowadzić peeling na zwilżonej skórze całego ciała, a następnie okrężnymi ruchami wykonać masaż. Dokładnie spłukać, wysuszyć skórę, a następnie nałożyć jeden z preparatów Extra Slim.
EFEKTY:
Idealnie gładka skóra, przygotowana na efektywne wchłanianie składników aktywnych.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Dosyć lejąca konsystencja sprawia wrażenie, że produkt ucieknie pomiędzy palcami. Na wilgotnym ciele z takiego jakby kisielu tworzy się kremowa konsystencja z mniejszymi i większymi drobinami. Większe, jakby cukrowe są ostrzejsze a drobinki kawy delikatniejsze.
Zapach boski, no pomarańczowe delicje. Ja tam nie wyczuwam ani krzty kawy a właśnie czekoladę wraz z pomarańczami. Zapach ładny, nie na tyle intensywny, by drażnił. Wszystko ze smakiem. Nie zostaje na ciele za długo. Po użyciu tego peelingu zostaje dziwna warstwa, niekoniecznie miła, dlatego peeling długo trzeba spłukiwać, by się tego pozbyć. Nie działa to oczywiście na plus.
Nie jestem z niego zadowolona, ponieważ nie jest mocnym zdzierakiem takim jakie lubię najbardziej. Fanki delikatnego peelingu będą bardziej zadowolone, ja jednak spodziewałam się czegoś więcej. W połączeniu działania z tą nieprzyjemną warstwą na skórze po jego użyciu okazuje się, że nie mam ochoty go więcej kupić. Wydajność średnia, tak jak przy żelu do mycia ciała. Jak dla mnie nie wart jest ok 15zł, w tej cenie mogę upolować sobie coś lepszego.

  • wypad

    Moim ulubionym peelingiem jest antycellulitowy z Lirene (ten pomarańczowy). Niesamowity ździerak. Od kilku dni lubię też potraktować ciało peelingiem domowym z cukru, olejków i kawy, też świetnie ździera :)

  • Czeka u mnie w szafie na swoją kolej.. ciekawe czy mi przypadnie do gustu.

    • Ja tak się na niego napaliłam, a potem się szybciutko rozczarowałam…

  • ciekawy produkt ;)
    zainteresował mnie jego zapach, bo uwielbiam pomarańczowe delice *_* chyba muszę go wypróbować ;)

    • Dla zapachu warto, bo działanie kiepskie.

  • szkoda bo nazwa brzmi kusząco..ja też lubie czuć,że piling działa..
    do rozdania się zgłosiłam :)

  • Szkoda,że tak kiepsko wypadł ;(

    • Też żałuję, bo zapach ma rewelacyjny.

  • do ciała też wolę zdzieraki :) w sumie wielu peelingów nie wypróbowałam ale jak na razie najlepszy jest domowy kawowy :)

    • I tego domowego to chyba nic nie przebije ;)

  • ja też wolę mocniejsze peelingi
    i zgłodniałam! taką ma ochotę na delicje :P

  • Jak dla mnie, zapach pomarańczowych delicji brzmi jak najlepsza recenzja – byłabym z niego zadowolona nawet wówczas, gdyby mi nic nie dawał **

    • No ja zapach też lubię ale ogólnie szału nie robi…

  • Szkoda, że nie za dobrze się sprawdza, bo kusiło mnie, żeby go wypróbować :)

  • Osobiście nie przepadam za Perfectą… Przynajmniej za większością ich produktów ;)

    • Ja nie miałam ich aż tak dużo.

  • nie używałam tego produktu , ale nie wiem czy sie skuszę musze inne wykorzystać które stoją po pół opakowaniu zuzyte i tak je porzuciłam

    • hahaha, ja tak też czasem robię ;)

  • szkoda, bo zapach brzmi smakowicie… ale też wolę mocniejsze zdzieraki :)

  • ja go mam i jestem bardzo zadowolona

  • Nie lubię żelowych peelingów, więc pewnie też bym nie była zadowolona. Wolę gęste i treściwe zdzieraki ;)

  • To ze nie pachnie kawa to dla mnie akurat +. Ale przelewanie sie miedzy palcami… zdecydowanie nie :)

    • No ja kawowych kosmetyków to jakoś nie miałam jeszcze, nie lubię zapachu kawy.

  • Najlepszy peeling,to domowy,zrobiony z kawy.Używam od na prawdę długiego czasu,między czasie używałam wielu drogeryjnych,ale nic się do niego nie równa:)
    Pozdrawiam

  • Ja już tak wiele peelingów używałam i z żadnego nie jestem zadowolona:( Ciągle jestem na etapie poszukiwań tego właściwego, bo jak do tej pory po wszystkich albo mnie skóra swędziała, albo mi ją przesuszały, albo nie było takiego efektu, jaki po peelingu powinien być.

    • A próbowałaś domowego kawowego? Może jesteś na coś uczulona, że tak skóra reaguje?

    • No właśnie się do tego domowego przymierzam:) I podejrzewam, że będzie to najlepsze rozwiązanie:) Uczulona raczej nie jestem, myślę, że to bardziej problem wrażliwej skóry i suchego powierza w okresie zimowym:)

  • Ja również lubię peelingi. Tego wypróbowałam jak byłam u siostry i również nie odpowiadało mi to uczucie dziwnej, pozostałej warstwy na skórze.

  • Szkoda,że się nie sprawdził. Ja też lubię takie mocniejsze peelingi

  • Ja lubię mocne zdzieraki więc na tego się nie skuszę

  • Lubię produkty Perfecty.

  • Szkoda, że słaby zdzierak, bo zapach kuszący.

  • Nie miałam nigdy, ale dla mnie mocnym zdzierakiem jest peeling Joanna z apteczki babuni :)

  • za mocnymi zdzierakami nie przepadam, więc może ten byłby dla mnie… ale zapach delicji mnie odstrasza ;) nie lubię i chyba już nigdy się do nich nie przekonam :)
    pzdr Jus

  • jeszcze stoi nieotwierany…czeka, aż sie za niego wezme:)

  • Ola

    szkoda ze sie nie sprwadzil bo wyglada calkiem fajnie ;)

Back to top