Bellitkaa Blog

Uroda

MAC mizia słońcem po policzku

10/09/2013, Bellitkaa, 38 komentarzy
Mój świeży nabytek towarzyszy mi na policzkach, odkąd go kupiłam. Na krok się z nim nie rozstaję, jest tak piękny. Naturalny kolor, no cudo. Ma w sobie mikroskopijne drobinki, ale jak zobaczycie na zdjęciach one tylko pięknie odbijają światło i nie są absolutnie nachalne. Ja na samym początku w sklepie myślałam, że mam do czynienia z matem i musiałam dobrze się tam wpatrzyć w niego, żeby prawidłowo określić jak on właściwie wygląda. W opakowaniu wydawać się może dosyć ciemny, ale to jak widać szybko się weryfikuje na policzku. Nie wydaje mi się, żeby ktoś mógł sobie zrobić nim krzywdę, ja go zazwyczaj nakładam tak na trzy razy i mam efekt jak na zdjęciach. Nazywa się Sunbasque. I tak wygląda na mnie:
DSC_0144 DSC_0254 DSC_0147 DSC_0260 DSC_0257 DSC_0263
Ostatnio mój makijaż to w zasadzie 4 kosmetyki. Krem BB Lioele, którego testy trwają, czasem dołożę pudru, a pozostałe dwa widać na zdjęciu. Nowy róż i ulubiona mascara Lancome. W zupełności mi to ostatnio wystarcza, bo po powrocie do Polski i tak jakoś jeszcze nie złapałam dłuższej chwili czasu.
DSC_0151



Back to top