Bellitkaa Blog

Lifestyle

Moja zimowa wishlista

28/12/2016, Bellitkaa, 12 komentarzy

W wishlistach to ja jestem dobra. I choć bardzo rzadko je tworzę tutaj na bloga, to wierzcie mi, że co chwilę jest coś nowego, do czego oczy same mi się śmieją. Te malutkie marzenia staram się w miarę możliwości realizować na bieżąco, a na te większe po prostu uzbrajam się w cierpliwość. Staram się jednak jakoś tak to wszystko organizować, aby spełniać jak najwięcej z nich. Co chwilę wpada i wypada coś z listy. Są na niej rzeczy drobne, ale również takie, które są jednorazowym sporym ciosem w kieszeń. Zobaczcie, jak aktualnie prezentuje się moja lista rzeczy, które chętnie bym widziała u siebie.

Perfumy

Z perfum to obecnie marzy mi się Hollister Wave for Her, Lancome La vie est belle oraz YSL Black Opium.

Kosmetyki pielęgnacyjne

Mam chrapkę na peeling-żel jajo Holika Holika, na uroczego misia Tony Moly, na kosmetyki Resibo, o których aż huczy. Chętnie przytulę peeling kawowy Body Boom, najchętniej w wersji mango.

Pędzle Maxineczki

Są tak piękne, że najchętniej przygarnęłabym od razu cały zestaw! Nie jest to jednak taka prosta sprawa, całość to wydatek 1250 zł, aktualnie mam sporo innych planów, ale gdyby ktoś chciał mi sprawić prezent – to to jest właśnie ten idealny!

wishlista

Kapcie

Swoje ukochane kapcie straciłam kilkanaście dni temu, kiedy to otwierałam puszkę z zieloną farbą i mi spadło kilka kropel na sam środek białego kapcia… Tak wiec potrzebuję nowych, pięknych i cieplutkich ogrzewaczy wiecznie zmarzniętych stóp. Najchętniej kupiłabym sobie jakieś z UGG, ale ich cena mnie trochę odstrasza. Zbieram się do nich już któryś rok z kolei!

Książka ‚Chcieć mniej’

Książką kuszą mnie dosłownie wszyscy, dlatego zapragnęłam ją mieć. Chętnie zanurzyłabym się w jej stronach podczas styczniowych wieczorów. Mąż obiecał kupić, więc czekam grzecznie, ale nie mogę się doczekać, aż ją dostanę.

Płyta Karoliny Baszak „Fale”

Karolina wydała płytę, a ja po przesłuchaniu kilku urywków już wiem, że to najfajniejsza płyta tego sezonu. Jej głos koi duszę!

Kalendarz motywacyjny Złote plakaty

O Złotych Plakatach dowiedziałam się z bloga Aliny Rose i od razu poleciałam kupić kilka sztuk – część dla siebie, część na prezenty. Widziałam tam również piękny kalendarz motywacyjny, który też bym w sumie bardzo chętnie przygarnęła.

Nowe kubki

Ostatnio zgodnie z Mężem stwierdziliśmy, że mamy beznadziejne kubki. Część już mocno wysłużona, część po prostu w jakieś nieładne wzory. Postanowienie na początek 2017 jest takie, że wyrzucamy wszystkie co mamy (no, jest jeden wyjątek!) i kupujemy jakieś nowe, super kubki, które będą nam umilać każdą herbatę.

Instax

Myślałam, że mnie to nigdy nie dopadnie. Bo wiecie, ja robię mnóstwo zdjęć, część też wywołuję i robię albumy. Jednak tak sobie myślę, że taki Instax to całkiem inna sprawa. Pstrykasz zdjęcie i masz. Miałabym ich pełno na lodówce :) To musi być super na wszelkie domówki. No po prostu chcę!

  • Takie kapcie też by mi się przydały:) Kubki super, jestem fanką wszelkich motywów świątecznych, a także postaci z Muminków:) Do LVEB miałam już kilka podejść…

    • Ja właśnie stoję w korku do Zakopanego, ale tak po cichu liczę, że uda się tam jakieś super kapcioszki dorwać ❤

  • To prawie moja lista :D Mnie tylko aparat jakoś nie kręci, ale reszta… chętnie przygarnę :D

    • Mnie aparat też nie kręcił, ale jakoś tak się naoglądałam, że chętnie bym przygarnęła no! ❤

  • BodyBoom Mango mam, misia Tony miałam ;D

  • …SZKATUŁKA…

    Mamy kilka podobnych MARZEŃ :) Tobie życzę,aby wszystkie się spełniły :)

    • Kilka dni później mam już dwie rzeczy z listy wykreślone :) Chyba świetnie mi idzie!

      • …SZKATUŁKA…

        GRATULUJĘ i życzę dalszego wykreślania – na pewno będzie bardzo przyjemne :)

  • Uwielbiam te złote plakaty i sama bym dodała je do mojej wish listy, gdyby nie to, że mam już listę na cały 2017 rok :D. Jednak priorytetem są nowe okulary- moje nosze już od lat i naprawdę mi się znudziły.
    Jeżeli chodzi o pędzle to sama się na nie czaiłam, ale wybrałam tańszą opcję BH cosmetics, których zdjęcia dodałam dzisiaj na moim nowym blogu.

    Sama chodziłam w UGG-s i je lubiłam, dopóki nie zdałam sobie sprawy z tego, jak one są robione- nie polecam!

    • Dopisać zawsze można, nigdy nie wiadomo co akurat z tej listy zechce się spełnić ;)

Back to top