Bellitkaa Blog

Hot Uroda

5 szminek, które idealnie sprawdzają się na dzień „nie wiem jak się pomalować”

06/02/2017, Bellitkaa, 15 komentarzy

Każda z nas czasem ma ten dzień. Przychodzi niespodziewanie. Siadasz rano przed lustrem i nie masz koncepcji – żadnego, nawet najbardziej absurdalnego pomysłu na to, jak się dzisiaj pomalować.

Mnie taki dzień zdarza się mieć średnio dwa razy w tygodniu. Wtedy wybieram zazwyczaj ulubiony podkład, ulubiony róż do policzków, czarny tusz do rzęs i zazwyczaj makijaż kończę jedną z pięciu pomadek, które dzisiaj chciałabym pokazać. Sprawdzają się u mnie niesamowicie i wiem, że jak mi się skończą to chętnie je kupię ponownie. Pasują mi do wszystkiego: do każdego ubioru, do każdego nastroju. Po prostu bardzo dobrze się w nich czuję.

MOJE TOP 5  SZMINEK NA UDANY DZIEŃ

Too Faced – Melted Chocolate w kolorze Chocolate Milkshake

Pierwsza pomadka to zdobycz dosyć świeża, w wyjątkowym odcieniu mlecznej czekolady. Too Faced postarało się, aby pomadki Melted pięknie pachniały, utrzymywały się na ustach długo oraz komfortowo się nosiły. Czuję się w niej nadzwyczaj pięknie, uważam, że ten kolor bardzo mi pasuje i dostaję wiele komplementów, kiedy wybieram właśnie ten kolor. To rozbielona czekolada, która bardzo smacznie wygląda na ustach. Ja mam miniaturkę tego produktu, ale z chęcią zaopatrzę się pełnowymiarowe opakowanie. Muszę przyznać, że jest to jeden z niewielu brązów, w których tak szczerze bardzo się lubię.

Te pomadki w pełnowymiarowym opakowaniu kosztują 89 – 93 zł, dostępne są w Perfumeriach Sephora, o tutaj.

Smashbox Be Legendary Lisptick w kolorze Rookie

Drugą pomadką, którą bardzo lubię to produkt Smashbox kolorze Rookie, która jest na tyle neutralna i uniwersalna, że podejrzewam, że sprawdziła by się przy każdym typie urody. Jest w kolorze delikatnego różu, która jest wersją satynową. Nie podkreśla suchych skórek i zawsze dobrze wygląda na ustach. Nie rzuca się w oczy, bo jest to raczej dzienny kolor, który możemy nosić dosłownie do wszystkiego. Mogę się nią malować nawet bez lusterka.

W tej kolekcji pomadek odcieni jest naprawdę mnóstwo, dlatego polecam zajrzeć na stronę Sephora, bo jest na co popatrzeć. Pomadki kosztują od 95-99 zł, w zależności od koloru. Moja Rookie kosztuje 99 zł, dostępna w tym miejscu.

MAC – Coral Bliss

Pomadka w kolorze koralowym z firmy MAC jest ze mną od dawna. Chętniej wybieram ją wiosną, latem i jesienią aniżeli zimą, jednak wynika to z faktu, że jest to bardzo ciepły kolor i pasuje mi najbardziej, kiedy jestem choć odrobinę opalona. Całe szczęście w Aberdeen praktycznie nie ma zimy, więc mogę ją nosić przez cały rok! Ten kolor to ciepła, nie za intensywna pomarańcza w wykończeniu, który MAC nazywa cremesheen. Jest to jedno z fajniejszych wykończeń, jakie możemy spotkać w MAC. Jest bardzo wygodna w noszeniu, nie wysusza ust, wręcz je nawilża no i ładnie ściera się podczas jedzenia nie zostawiając plam.

Pomadki MAC kosztują od 86 zł w Douglasie czy po prostu w MAC, ale ja sporo kupiłam podczas promocji w Douglasie właśnie.

Sephora Rouge Cream w odcieniu R53 Love You Too

Dwie ostatnie propozycje będą do siebie bardzo podobne. Kolory właściwie niewiele się różnią od siebie, jednak ich wykończenia to totalnie inna bajka. Pomadka Sephora w odcieniu R 53 ma super wygodne kremowe wykończenie, które cudownie nosi się na ustach. Dodatkowo przepięknie pachnie.

Stylowe opakowanie, które pozwala mi na zobaczenie koloru przez opakowanie jest świetnym rozwiązaniem. Tego brakuje mi bardzo w pomadkach firmy MAC. Tamtych mam dużo, ale nigdy nie wiem, gdzie który kolor stoi w pojemniku na toaletce. I często tylko z tego powodu wybieram Sephorę, bo nie mam rano czasu na otwieranie każdej szminki. Niektóre pomadki rozpoznaję po nazwach, no ale jednak nie wszystkie. Tych pomadek Sephora mam dużo, a mogę postawić je do góry nogami i mimo to wiem, po które kolory sięgam codziennie rano. Nie muszę się za wiele zastanawiać.

Ten odcień, który tak chętnie wybieram to jest dosyć ciemny przybrudzony róż, trochę wpadający w malinę, jednak bardziej w chłodnym odcieniu. Można ją kupić w perfumeriach Sephora, za 45 zł, pod tym linkiem.

Golden Rose Matte Lipstick Crayon w kolorze 10

Podobnym odcieniem do Love You Too jest kredka marki Golden Rose w kolorze 10, tak bardzo pożądanym przez wszystkie dziewczyny. Ja się temu wcale nie dziwię, ponieważ kolor jest po prostu piękny. Na uwagę zasługuje fakt, że te kredki są matowe oraz długo utrzymują się na ustach. W zależności od wykończenia, jakie interesuje mnie w danym dniu to wybieram albo pomadkę Sephory, albo sięgam po kredkę Golden Rose.

Kredki Golden Rose są chyba najbardziej dostępne. Kosztują 12 zł i naprawdę zasługują na uwagę. Ja swoje kredki GR (bo mam więcej odcieni), kupiłam w stacjonarnej drogerii, ale już nie pamiętam w której.

Wszystkie pokazane przeze mnie pomadki tak naprawdę mogę użyć w ciemno każdego ranka, nie wymagają jakiegoś bardzo wielkiego zaangażowania czy wprawnego oka. Żadna z nich nie wymaga również użycia konturówki, nie rozlewają się poza kontur ust i nie trzeba spędzić 15 minut tylko po to, żeby pomalować usta. Są to kolory bardzo naturalne, które nie zwracają na siebie bardzo wielkiej uwagi, a jednocześnie powodują, że bardzo dobrze się czuję i mój makijaż jest w 100% wykończony. Zauważyłam też, że od jakiegoś czasu wole stawiać na usta, a nie na oczy. Wynika to z czystego lenistwa, bo wstając rano do pracy nie mam aż tyle czasu, aby skupiać się na blendowaniu cieni.

Dajcie znać czy wy macie w swoich ulubieńca taką pomadkę, której możecie w każdej chwili zaufać i sięgacie po nią właśnie w sytuacjach, kiedy same do końca nie czujecie się na siłach, aby użyć jakiegoś mocnego różu czy soczystej czerwieni.


Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:
  • golden rose konturówka
  • golden rose помада 39
  • jaK ladnie wygladac na silowni
  • Aleksandra M

    Posiadam pomafke z Golden Rose w tym odcieniu I jestem zadowolona za jej pigmentacje i łatwość nakładania. Idealny kole na co dzień.

    • A teraz tych kredek to oni chyba jeszcze więcej wypuścili. Ja mam trzy odcienie, ale chętnie bym właśnie jeszcze coś dokupiła. Są tanie, można szaleć :)

  • Color My Way

    Mam tą pomadkę GR w odcieniu numer 10, jest piękna ;)

    • Ja na nią zachorowałam jak tylko pierwszy raz zobaczyłam w jakimś filmiku na YT :) I już wtedy wiedziałam, że to mój typ :)

  • Chciałam kiedyś Coral Bliss ;S smashbox ;D

    • Ja ją zamówiłam totalnie w ciemno, bo było -20% w Douglasie :) I trafiłam!

  • Dziś testowałam Coral Bliss, kiedyś będzie moja:) 10 GR lubię, ale mi jakoś nie pasuje do każdego makijażu, na moich ustach wykazuje jagodowe tony, co sprawia, że usta wysuwają się na pierwszy plan.

    • Ja MACzka kupiłam totalnie w ciemno, ale zobacz jak trafiłam :) A co do GR to masz jasne włosy i może dlatego tak się rzuca w oczy. Przy moich ciemniejszych to tak widać, że jest, ale nie razi ;)

  • Ewelina Demianiuk

    GR wymiata po całej linii :)

    • GR to w ogóle bardzo goni wszelakie trendy! Fajnie, że w tak niskiej cenie można kupić takie udane produkty :)

  • Southgirl

    10 z GR mam ale zaciekawilas mnie tez propozycja z Sephory :)

    • Sephora ma świetne te pomadki. Super się utrzymują, mają wiele wiele kolorów i wykończeń. No i nie są za drogie, warto im się przyjrzeć :)

  • Co to kredki Golden Rose to w zupełności się zgadzam, ostatnio to moja ulubiona pomadka w codziennym makijażu :) Pozostałych niestety nie znam, ale wyglądają ładniutko, szczególnie ta z Sephory :)

    • Te pomadki Sephorki to naprawdę udana kolekcja. Ja dostałam od nich większość odcieni z tej serii i wszystkie koleżanki są równie zadowolone jak ja. Zostawiłam sobie tylko kilka sztuk, ale dzięki temu wiem, że więcej ludzi podziela moje zdanie co do tej kolekcji :D

  • na GR mam od jakiegoś czasu ochotę i pewnie sobie sprawię jedną, a może dwie, na razie waham się nad kolorami

Back to top