Bellitkaa Blog

Uroda

O produktach z koszyczka L’occitane

27/03/2013, Bellitkaa, 29 komentarzy
Tak, tak. Ja też dostałam koszyczek L’occitane, w którym znalazły się miniatury produktów. Od dłuższego komentarza na ten temat się wstrzymam, powiem jedynie, że bardzo się zawiodłam i rozczarowałam. Miałam nadzieję na kolejną świetną współpracę, ale niestety jak widać przeliczyłam się podobnie jak większość z nas. Potraktujcie zatem tego posta jako pierwsze wrażenia z używanych kosmetyków, ponieważ ich pojemności nie pozwoliły mi na poznanie tych produktów do końca. Odcinam się jednak jak zwykle od osobistych wrażeń na temat kiepskiego podejścia do blogerek i skupiam się na kosmetykach.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Tych dwóch produktów używało mi się najlepiej. Jest to krem do rąk z 20% masłem shea oraz krem na noc.
Krem do rąk jest chyba już kultowym kosmetykiem. Owszem, wydaje mi się, że może być świetny, kiedy się go dłużej używa. Moja tubka starczyła zaledwie na dwa dni, ale zapowiadał się nieźle. Przyjemny zapach, dobre wchłanianie, ale chyba nie do samego końca. Lekka powłoka była wyczuwalna. Za 30ml tubę trzeba zapłacić 29,90zł a za 150ml 90zł.
Około 200zł za pełnowymiarowe opakowanie 50zł drogocennego kremu z serii Immortelle to sporo. Wydaje mi się jednak, że jest to dosyć ciekawa pozycja, której być może warto się bliżej przyjrzeć. Konsystencja tego kremu jest dosyć tępa, ale dobrze się rozprowadza. Bardzo szybko się wchłania zostawiając skórę jakby matową. Dobrze nawilża, co u mnie jest głównym kryterium dobierania kremu, ponieważ skra lubi mi się przesuszać na policzkach. Pachnie bardzo subtelnie.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Mydełko Shea bardzo przypadło mi do gustu. Jest utrzymane w takim zapachu, że chyba każdemu się podoba i nie będzie tutaj narzekało ani dziecko, ani mężczyzna. Może być używane przez całą rodzinę i nie wysusza skóry. Za pełnowymiarowy produkt o gramaturze 250g trzeba zapłacić 32zł, ale coś mi podpowiada, że to byłaby dobra inwestycja.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAŻel pod prysznic Werbena. Jak dla mnie jest to zwykły żel do mycia ciała. Pachnie bardzo orzeźwiająco i cytrusowo, z pewnością dodaje energii na cały dzień. Nie jest jakieś ogromnie wydajne. Co prawda ładnie pachnący i dobrze myjący ale czy za taką cenę warto? 59zł za 250ml to raczej nie na moją kieszeń.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Woda toaletowa Pivoine Flora, za którą trzeba nam zapłacić 169zł za 75ml. Zapach bardzo kobiecy, mocno kwiatowy, ale nie do końca w moim stylu. Raczej źle się z nim czułam, trochę był mdły. Jest to dosyć trwały zapach, męczyłam się z nim cały dzień. Nie dla mnie, ale trwałość super. Jeśli komus tylko zapach się spodoba to na pewno będzie zadowolony.
OLYMPUS DIGITAL CAMERAA koszyczek dałam ostatnio mamie. Jestem ciekawa, jaką aranżację zrobi z niego na te Święta Wielkanocne. Mam nadzieję, że przyozdobi mój rodzinny dom, do którego jadę już jutro na święta właśnie :)

Back to top