Bellitkaa Blog

Uroda

OEPAROL BALANCE czyli o pomadce ochronnej i mleczku do demakijażu słów kilka ;)

01/04/2012, Bellitkaa, 24 komentarze
Ostatni miesiąc był dla mnie czasem dosyć trudnum i zabieganym, na wszystko brakowało czasu. Początkiem marca wpadły mi w ręce produkty z firmy Oeparol, mianowicie mleczko do demakijażu oraz pomadka ochronna. Kosmetyki tej firmy słyną z tego, że w swoim składzie zawierają olej z wiesiołka.
P3160021
P3160023 P3160022
POMADKA OCHRONNA
Od producenta:
Pomadka ochronna OEPAROL® Balance przeznaczona do codziennej pielęgnacji ust, zawiera doskonale dobraną kompozycję składników, w tym „tłoczony na zimno” olej z nasion wiesiołka, witaminę E oraz masło kakaowe. Zapobiega pękaniu i wysychaniu ust.Natłuszcza je, chroni przed wpływem czynników atmosferycznych oraz nadaje ustom gładkość i zdrowy wygląd.
Moje zdanie:
Pomadka ochronna znajduje się w kartoniku, na którym znajdziemy informację zarówno o składzie, jak i dacie ważności oraz wszystkich przydatnych informacjach. Sam sztyft jest zamieszczny w ładnym i schludnym opakowaniu. Wytrzymały biały plastik, przeżył już kilka upadków i nic mi się nie stało. Opakowanie podczas użytkowania nie zacina się, napisy też się nie starły, a z pomadką nie obchodziłam się jak z przysłowiowym jajkiem.
Sztyft jest ścięty z dwóch stron, co jednym może się podoba c, a innym przeszkadzać. Niby ułatwia to aplikację ale ja dążyłam do tego, by powierzchnię zrównać. Wolę, jak pomadki ochronne zakończone są na prosto.
Pomadka jest w mlecznym kolorze, nie barwi w żaden sposób warg. Jest też bardzo zbita, dzięki czemu nie rozpływa się ta łatwo w opakowaniu. Czasami zdarzało się to w innych, kiedy nosiłam je w kieszeni spodni. Tutaj nic takiego się nie stało. Zapach jest ciężko do określenia, ale bardzo delikatny i przyjemny, ja czuję tutaj owoce i pachnie mi tak słodko, owocowo.. Smaku jednak nie ma żadnego,  dobrze, bo się jej tak szybko nie zjada.
Dzięki tej pomadce mam ładnie nawilżone i natłuszczone usta, nie martwię się też o suche skórki. Świetnie nadaje się jako baza pod kolorowe pomadki, błyszczyki.
Czy jest wydajna? Mi wystarczyła na miesiąc codziennego używania po kilka razy dziennie.
Desktop P3160032
MLECZKO DO DEMAKIJAŻU
Od producenta:
Mleczko zawiera wysokiej jakości naturalne składniki, w tym „tłoczony na zimno” olej z nasion wiesiołka. Mleczko do demakijażu OEPAROL® Balance łatwo i dokładnie usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia skóry. Pozostawia uczucie świeżości, lekko nawilża i natłuszcza naskórek. Produkt przeznaczony dla każdego typu skóry.
Moje zdanie:
Mleczko do demakijażu z olejem z nasion wiesiołka zamknięte jest w odkręcanej butelce z małą dziurką, która aplikuje nam odpowiedznią ilość produktu na płatek kosmetyczny. Szata graficzna opakowania jest bardzo prosta i przyjemna dla oka. Szkoda, że opakowanie jest odkręcane, pewnie lepszym i wygodniejszym rozwiązaniem byłby zatrzask. Opakowanie jednak w niczym nie przeszkadza nawet, wtedy, kiedy kończy się produkt, bo jest na tyle rzadki, że spokojnie sobie wyleci ;)
Konsystencja mleczka jest na tyle zwarta, że nie spływa nam ani z wacika ani z twarzy i nie leje się wszędzie, a zarazem na tyle wodnista, że nie ma problemu z jego aplikacją. Jednym słowem dzięki konsystencji mleczko jest barzo wydajne i przyjemne w użyciu. pachnie też bardzo specyficznie, owocowo, już trochę mocniej niż pomadka, ale zapach z tej samej linii. Moim zdaniem to dosyć odważny krok tak mocno perfumować produkt do twarzy. Nie każdemu się to spodoba, mi nie przeszkadza, a nawet lubię ten zapach. Mam wrażenie, że to jakiś zapach z dzieciństwa, jednak nie mogę jakoś tego z niczym skojarzyć :(
Mleczko dobrze usuwa makijaż, zarówno podkład z twarzy, jak i tusz do rzęs, liner, cienie. Dobrze sobie z tym tadzi, nie trzeba trzeć oczu. Zostawia na twarzy tłustawy film, ma się wrażenie, że położyło się już krem. Nie rozmazuje kosmetyków po całej twarzy tylko od razu je jakby zbiera. Lekko nawilża skórę i natłuszcza, nie ma uczucia ściągnięcia po demakijażu. Jestem z nego zadowolona.
Mleczko jest bardzo wydajne, ja dwiema kroplami wielkości orzecha laskowego zmywam całą twarz i makijaż oczu.
Produkty dostałam do testów od firmy Oeparol, za co bardzo dziękuję, ale nie wpływa to w żaden sposób na moją recenzję.
Kosmetyki Oeparol znajdziecie tutaj: http://www.oeparol.pl/, w wielu aptekach internetowych oraz stacjonarnych.
Miałyście te produkty? Znacie firmę Oeparol? Ja kiedyś używałam kremu do rąk tej firmy, o którym pisałam na samym początki, kiedy to założyłam bloga, można poczytać o nim tutaj. Dużo dobrego też słyszałam o kapsułkach Oeparol z wiesiołkiem i czaję się teraz na nie.
Chętnie poczytam Wasze opinie :)
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli, pomimo śniegu ;)
  • ja nie miałam nic z tej firmy, ale dużo dobrego słyszałam o ich produktach :)

    • Są godne polecenia, działają no i są niedrogie :)

  • Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • usunęło mi komentarz ; /
    pisałam, że tą pomadkę bardzo lubię i miałam nie raz. Taniutka i dobra. A mleczek do demakijażu nie używam, jakoś mnie nie kręcą

  • wypad

    Nie spotkalam sie z ta firma, ale zaciekawilas mnie pomadka. Carmex mi sie konczy moze czas na cos nowego ;)

    • A ja już od Carmexa odeszłam dawno i nie żałuję :)

  • mam w planach jej zakup. :)

  • ja chyba kupię ta pomadkę :)

  • Ta pomadka wygląda dość dobrze :)

  • nie przepadam za tym sztyftem

    • Wiadomo, że ile ludzi tyle opinii, za to na pewno masz inne ulubione :)

  • Musze spróbować pomadki, tym bardzie, że Tisane mi się kończy.

    • A ja właśnie teraz otworzyłam Tisane w sztyfcie :D

  • Ta pomadka jest ciekawa :) Może sprawdzi się lepiej niż ta od Nivei ;)

  • Pomadka to moje zimowe must have. Ale nie polecam jako podklad pod inne. Raz tak zrobilam i potem mialam pomadke na zebach,a z ust nie moglam sie jej pozbyc. Najlepsza jest na zime, bo nie zamarza jak wiele pomadek i zawsze jest miekka.

  • właśnie testuję kosmetyki Oeparol :)

  • Dopiero niedawno usłyszałam o tej firmie, więc jeszcze nie miałam styczności z ich produktami.

  • Też jestem bardzo zadowolona z mleczka:)

  • O rany, dzięki za recenzję! :P Mam tonik z tej firmy i normalnie go pokochałam. Za zapach, za konsystencję, za oczyszczanie, odświeżenie itd. Na pewno kupię całą serię, czyli pomadkę, mleczko do demakijażu, krem i zdaje się, że jest jeszcze balsam i krem do rąk oraz wazelina? Hihihi aż zacieram ręce :P Muszę niestety jeszcze trochę poczekać, ponieważ mam trochę kosmetyków do zużycia..

    Jeśli chodzi o zapach to on też mi przypomina coś z dzieciństwa, coś miłego przyjemnego, ale nie mam pojęcia co… ;)

    • No właśnie, czyli ten zapach z dzieciństwa to nie jest jakieś moje urojenie tylko! :D Ilekroć go czuję to zawsze się zastanawiam co tak pachniało i nadal nie wiem ;)

  • ja miałam kremik i przypominał mi masło orzechowe ;p

Back to top