Bellitkaa Blog

Uroda

ORGANIC ROOT STIMULATOR HAIR MAYONNAISE

29/11/2011, Bellitkaa, 8 komentarzy
W związku z tym, że mam trochę problem z suchymi końcówkami włosów przychodzę z maską do włosów. Ratuję się czym tylko mogę, by włosy były odżywione, nawilżone, miękkie, po prostu ładnie wyglądały bez konieczności obcinania ich. Końcówek nie mam o dziwo rozdwojonych tylko są takie sianowate. O ile mnie pamięć nie myli to było głośno o majonezie już dość dawno, ale nie wiem czy na polskich blogach również. Najczęściej recenzje pojawiały się u czarnoskórych dziewczyn, tak mi się coś przypomina. Niestety, produkt o którym chcę mówić nie jest chyba dostępny w naszej kochanej Polsce. A szkoda, wielka szkoda. Ja swój kosmetyk kupiłam w UK, jak wiele rzeczy, o których już pisałam bądź mam zamiar to zrobić. Co roku mieszkam na wyspach 2-3 miesiące, stąd też takie zbiory u mnie. Użyłam tej maski dwa razy na wakacjach, po czym gdzieś zgubiłam jak już wróciłam do Polski. Zaplątała się w ciemnym kącie szafki, a teraz wieeeelkie cudowne odkrycie.
Majonez :D
PB290012 PB290002 PB290001 PB290007
Jest to jeden z niewielu produktów, które już wiem, że jak mi się skończy to będę płakać mocno. Po jednym użyciu widać różnicę. Pamiętam, że w lipcu, kiedy jej użyłam pierwszy raz nie mogłam wyjść z zachwytu. Teraz jest tak samo.
Używam jej tak, jak zaleca producent. Myję włosy, nakładam majonez, czepek i suszę, suszę, suszę. Ma to trwać 15 minut, ja jej teraz używam jak mam więcej czasu i robię to na dwie tury. Suszę przez 15 minut, paraduję jeszcze w czepku przez pół godziny po domu, znowu suszę z 15 minut, czekam aż ostatecznie ostygną mi włosy i zmywam. Do zmywania trzeba się najbardziej przyłożyć, długo to trwa. Jeśli nie zrobimy tego dokładnie to mamy od razu przetłuszczone włosy.
Efekt WOOOW. Już podczas zmywania czuć, że produkt nam służy. Śliskie, lejące włosy, miękkie a zarazem nawilżone. Kiedy włosy wyschną widzę, że włosy błyszczą, są wygładzone i zdrowe. Nie puszą się, nie są obciążone.  Końce włosów nie wyglądają na zniszczone, są ładnie nawilżone. I o to właśnie chodziło.
Maska kosztuje około 6Ł, w UK dostępna w Bootsie, tam ją kupowałam. Zapach specyficzny, taki majonez z jajkiem, ale przyjemny i dosyć długo utrzymuje się na włosach.
Produkt jest wydajny, posłuży mi jeszcze na długo, a staram się używać go dwa razy w tygodniu. Po jakimś czasie będzie to na pewno rzadziej, ale chcę najpierw doprowadzić je do porządku. Rozprowadza się na włosach bardzo ładnie, ślizga się, nie sprawia żadnych problemów i nie trzeba go dużo.
Jestem zadowolona, mimo, że trzeba poświęcić trochę czasu na dobre zastosowanie kosmetyku. Szkoda, że jest trudno dostępny. Ode mnie 5+/5.
Używałyście, słyszałyście coś na ten temat? Ja nie znalazłam za dużo informacji na temat tego majonezu.
Pozdrawiam!


Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:
  • kosmetyki ORS
  • Nic nie słyszałam, ale po tym co mówisz byłby idealny do moich włosów… Może bd gdzieś w Polsce :(

  • Przywiozę Ci w przyszłym roku jak dożyję ;)

  • Nie słyszałam nigdy o tym..wlaśnie i ja mam problem z tymi końcówkami :(

  • ciekawy produkt

  • Nie słyszałam o tym produkcie, a brzmi zadziwiająco! Też mam sianowate końcówki i najzwyczajniej w świecie nie ma mi kto ich obciąć. Do fryzjera w Niemczech nie pójdę, a moja fryzjerka jest w Szczecinie… :( Ciekawe czy dostanę ten majonez w niemieckich drogeriach.

  • hej witam i jako 30 osoba subskrybująca, super produkt.

  • Agu

    brzmi ciekawie :)

  • Ale kusisz :D
    Szkoda, że nie jest dostępna w Polsce, ale na pewno jest na ebayu albo allegro ;)
    Ciekawi mnie tylko czy majonezik ma silikony?

Back to top