Bellitkaa Blog

Uroda

Pierś w górę! Duo Revitacell mym sprzymierzeńcem

16/02/2013, Bellitkaa, 24 komentarze
Załapałam się kiedyś na testy kosmetyków Revitacell. Paczuszka przyszła do mnie zaraz na drugi dzień po ogłoszeniu wyników, ekspresowo. Tak samo i ja zabrałam się za używanie. Mogłam sobie wybrać co tam chciałam i tym sposobem wylądował u mnie zestaw do biustu. Przyszło to tak pięknie zapakowane, opakowanie prawie jak na jakiś sprzęt do zadań specjalnych albo choćby telefon ;)
Zestaw regeneracyjny do biustu i dekoltu – Revitacell Steam Cells Bust Set
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
A w opakowaniu dwa produkty, których trzeba używać krokami. Mamy scrub i serum. Wiadomo, w kupie siła. Trochę mnie dziwi jednak, że kosmetyki do ciała mają tak niewielką pojemność. Jak na moje oko, 75 ml to jest taka pojemność jak na produkty do twarzy na przykład. Za to opakowania piękne, proste, sterylne wręcz. Dzięki temu dla mnie wyglądają bardzo profesjonalnie.
Serum do biustu ma pompkę airless, która dozuje idealną ilość kosmetyku, przynajmniej dla mnie idealną ;) Jedna pompka wystarcza na piersi a dwie na piersi wraz z dekoltem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Peeling jest bardzo delikatny, jak na mój gust to aż za bardzo. Takiej formy używałabym na twarz a nie na ciało. Nie zdziera mocno, co za tym idzie nie ma żadnych podrażnień, próżno szukać też zaczerwienień. Jeśli miałabym używać go samodzielnie to nie skusiłabym się, ponieważ lubię czuć, że skóra jest dobrze przygotowana. Tego tutaj mi trochę brakuje. Zdaję sobie sprawę, że jest to tylko moje przyzwyczajenie, bo w rzeczywistości to peeling świetnie sobie radzi i dobrze przygotowuje skórę na krok drugi czyli serum.
page1
I teraz przechodzę do przyjemniejszego kosmetyku, który moim zdaniem odwala tu całą robotę. Serum do biustu i dekoltu na bazie opatentowanych komórek macierzystych MIC-1. Nazwa robi wrażenie. Konsystencja jest dosyć delikatna, bardzo łatwo się z nią pracuje i nie trzeba długo czekać aż się wchłonie całkowicie. Skóra po użyciu jest dużo gładsza, bardzo miękka. Przy dłuższym stosowaniu można zauważyć poprawę jakości skóry, ja używam od miesiąca i naprawdę to widzę. Jest jędrniejsza, bardziej napięta.
Producent zaleca używanie raz albo dwa razy dziennie. Ja przyznam szczerze, że u mnie bywa to różnie. Wieczorem zawsze używam, a rano to jak mi się przypomni. I w takim wypadku sprawdza się świetnie :)
page2
Obydwa kosmetyki mają w składzie NHAC BIOCERVIN MIC-1, to jest składnik, który stymuluje skórę do regeneracji. Serum ma ten składnik na drugiej pozycji, zaraz po wodzie. Serum ma jeszcze inne składniki aktywne takie jak kwas hialuronowy, witaminę E czy teofilinę.
Obydwa kosmetyki nie mają jakichś intensywnych zapachów, co też bardzo mi odpowiada.
Jestem zadowolona z tego zestawu, chociaż uważam, że samo serum tutaj jest kluczem do sukcesu. Gdybym miała wybierać, bądź kupić ponownie to wolałabym właśnie serum. O ile peeling jestem sobie w stanie zastąpić czymś innym, to z tego drugiego kosmetyku ciężko zrezygnować. Polubiliśmy się, co tu dużo mówić :)
Cena zestawu: 150zł, a można go nabyć na stronie Revitacell
Wiem, że oprócz mnie jeszcze kilka blogerek używa właśnie setu do biustu, proszę się ujawniać i dzielić wrażeniami! :)

Back to top