Bellitkaa Blog

Lifestyle Uroda

Poszłam po nożyczki…

07/04/2013, Bellitkaa, 85 komentarzy
…a wróciłam obładowana. Cóż poradzić, jak po drodze zaatakowała mnie Zielarnia Lawenda, w której znalazłam rosyjskie kosmetyki, tak nimi przecież kusiłyście. Wzięłam szampon i balsam do włosów na cedrowym propolisie, każdy za 21 zł za ogromną butlę mieszczącą 600ml. Do tego wpadł mi do koszyka hydrolat z kwiatu pomarańczy za 26zł z marki Alepp. Opanowałam się i wyszłam, ale na mnie czekają tam jeszcze kosmetyki Baikal oraz Vatika, Babuszka to była tylko rozgrzewka.
Po drodze zahaczyłam o sklep fryzjerski, gdzie kupiłam nożyczki do włosów za 45zł marki Kiepe no i wąską szczotkę do tapirowania włosów.
Idąc dalej natknęłam się w aptece na Biodermę w małej wersji za 9,90zł i postanowiłam, że w końcu wypróbuję. Mała pojemność idealna do testów :)
No i musiałam zaczepić również o Rossmana, ale powiem Wam, że ostatnio nic tam ciekawego dla siebie jakoś nie widzę i do koszyka wpadło mi tylko malinowe masełko do ust Nivea. Wiele z Was śpiewa pieśni pochwalne na jego temat, więc nie mogłam sobie odmówić. Pierwsze wrażenie: pachnie mambą!
OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Też tak macie, że czasem nie planujecie zakupów, tylko samo tak wychodzi? U mnie jak widać czasem i tak się zdarzy. Mimo to, jestem z wszystkiego bardzo zadowolona, mam nadzieję, że się te produkty sprawdzą u mnie. A Wy co ostatnio sobie kupiłyście?

Back to top