Bellitkaa Blog

Uroda

Tonizowanie po mistrzowsku razem z Pat&Rub

01/05/2013, Bellitkaa, 18 komentarzy
W ramach mojej współpracy z Pat&Rub do moich rąk trafił tonik do twarzy. Ja wcześniej kilku toników do twarzy używałam, ale jakoś tak niechętnie, nieregularnie. Jeden to mi nawet wyrządził więcej krzywdy niż pożytku, dlatego do tego kosmetyku podeszłam tak trochę jak pies do jeża. Jak się okazuje po dwóch miesiącach codziennego używania, zupełnie niepotrzebnie się obawiałam tego toniku. Ale zacznijmy po kolei.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Od producenta:
Hipoalergiczny, naturalny Tonik Łagodzący PAT&RUB FACE przywraca skórze twarzy i szyi właściwe pH, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, działa przeciwzapalnie.
Daje efekt odświeżenia i działa kojąco dzięki naturalnym składnikom, jak woda różana, woda lawendowa, woda rozmarynowa. Ekstrakt z rumianku solnego doskonale łagodzi rumień i zaczerwienienie skóry twarzy.
Ekologiczny Tonik Łagodzący PAT&RUB FACE zapewnia natychmiastową ulgę dla wrażliwej cery i przygotowuje skórę twarzy do nałożenia odżywczego kremu lub serum.
Kompozycja:
Woda różana* – 15% – łagodzi zaczerwienienia, tonizuje, nawilża
Woda rozmarynowa* – 10% – działa antybakteryjnie, antyseptycznie i przeciwzapalnie
Woda lawendowa*- 5% – łagodzi podrażnienia
Rumianek solny* – 1% – łagodzi podrażnienia, rumień, zaczerwienienie
*wszystkie surowce, z których skomponowany jest tonik łagodzący PAT&RUB FACE, mają certyfikat naturalności
INCI: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Water, Lavandula Angustifolia ( Lavender) Flower Water, Propanediol, Maltooligosyl Glucoside, Tripleurospermum Maritima Extract, Dehydroacetic Acid,Benzyl Alcohol, Sodium Phytate
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kosmetyk zamknięty jest w solidnym, zgrabnym opakowaniu, które można wygodnie zakręcać i okręcać umożliwiając wylanie sobie odpowiedniej ilości płynu na wacik. Super rozwiązanie, nic nie odstaje, nic się nie otwiera samo, a jednocześnie spisuje się świetnie. Mam końcówkę płynu, a opakowanie ani raz się nie zacięło.
Tonik jest lekko żółtej barwy o zapachu ziołowym. Ja z tej mieszanki róży, rozmarynu, lawendy i rumianku wyczuwam lekarstwa ;) Zapach mi akurat nie przeszkadza, ale moje niektóre koleżanki stwierdziły, że śmierdzi. Dla mnie nie ma problemu, bo i tak zapach nie utrzymuje się na skórze, tylko znika zaraz po wyschnięciu. Jest też dosyć wydajnym produktem, nauczyłam się go używać codziennie rano i wieczorem, służy mi od dwóch miesięcy a mam go jeszcze na jakieś 2 tygodnie.
W długofalowym użytkowaniu spisuje się rewelacyjnie. Ja na początku nie umiałam wyłapać różnicy, jaka zaszła w mojej cerze, teraz już wiem wszystko. Kiedy nie używałam tego kosmetyku to… moja skóra świrowała jednym słowem. Tu przesuszenia, tam znowu nadmierne tłuszczenie. Ciągle coś się działo. Teraz widzę, że cera zdecydowanie się uspokoiła, aż mam ochotę nazwać ją cerą normalną! Nie świecę się w strefie T, nie przesuszam na policzkach. W końcu jest tak jak być powinno. Nie zmieniłam nic innego w swojej pielęgnacji, dlatego mam pewność, że to zasługa właśnie tego toniku. Rewelacyjnie tonizuje, łagodzi i koi.
Kosztuje on 60 zł, ale jak już pewnie wszystkie wiecie w Pat&Rub jest świetnie zorganizowany system rabatowy, można je łączyć i czasem te produkty wychodzą nawet za pół ceny. Dostępny jest w Sephorze albo na stronie www.patandrub.pl. Ja czekam na jakąś promocję, mam nadzieję, że na dniach się pojawi, bo muszę kupić kolejne opakowanie tego produktu.
Znacie ten produkt, lubicie?
Back to top