Bellitkaa Blog

Lifestyle

Trzecie i ostatnie zakupy kosmetyczne z UK

04/09/2013, Bellitkaa, 32 komentarze
Ostatnie zakupy kosmetyczne robiłam nawet w dniu wylotu. Miałam wolne pół godziny, które przeznaczyłam na szybki wypad do Bootsa, bo stwierdziłam, że jednak bez Soap&Glory to do Polski nie pojadę. No i tym sposobem utwierdziłam się w przekonaniu, jak to blog ma wpływ na moje życie ;) Naczytałam się o kremie do rąk Hand Food, że jest taki super no i musiałam po niego iść. A że przy okazji kupiłam też inne rzeczy no to co poradzę. Tak wyszło.
Trafiła się promocja 3za2. No i tym sposobem wspomniany krem otrzymałam gratis, a płaciłam tylko za rozświetlający balsam do ciała i jakiś termiczny scrub do ciała. Ja ciepełko lubię, na jesień będzie jak znalazł :) No i mam to swoje Soap&Glory.
DSC_0068
Jako, że moje paznokcie nie przeżywają teraz dobrego okresu to kupiłam im odżywkę Sally Hansen. Pytałam na FB co mam wziąć, każda mówiła co innego, ale ostatecznie postawiłam na okropnie drogą Miracle Cure. Zbiera porządne opinie, mam nadzieję, że mi pomoże. Insta-Dri też ma świetną opinię i już długo chciałam go kupić no to wzięłam. Faktycznie wysusza w kilkanaście sekund! Jestem pod wrażeniem, zobaczymy co będzie dalej.
DSC_0067
Kupiłam też jeszcze jakieś kosmetyki do włosów. Pianka L’Oreala, serum na końcówki od Pantene i spray ochronny do ciemnych włosów marki Trevor Sorbie. Nie znałam wcześniej ani jednego, zobaczymy jak się sprawdzą.
DSC_0071
Za 8 funtów przygarnęłam też mega pakę plastrów do depilacji veet. Jest ich 40, mam zamiar spróbować nie tylko na nogi, ale również…na wąsik. Pani kosmetyczka widziałam, że to właśnie ich używała, jedynie przycięła na wymiar. Wszystko wyrwała idealnie, więc może i mi się uda.
DSC_0074
No i lakiery do paznokci. W ostatnim czasie mojego pobytu wpadło mi ich jeszcze trochę. Brokaty z Color Club, dwa Rimmele, dwa Sally Hansen, dwa brokaty NYC. Jakiś brązik z Bourjois i liliowy Revlon. Chyba jestem zaspokojona lakierowo, tym bardziej, że lada dzień jeszcze przyjdą moje Vipery Roulette :D
DSC_0079
A tutaj kolejna promocja 3za2 w L’Oreal. Ciekawił mnie ten nowy Superliner i korektor rozświetlający w pędzelku Lumi Magique. Jako trzeci produkt dobrałam sobie po prostu puder True Match. Zawsze się przyda.
DSC_0081
Miałam jeszcze zrobić kilka prezentów i tym sposobem wpadły do mnie jeszcze przy okazji dwie paletki cieni MUA. Jedną, której nie ma tu na zdjęciu już używam od początku wakacji i spisuje się świetnie, dlatego wzięłam jeszcze dwie. Nie otwierałam ich jeszcze, bo tak naprawdę to zastanawiam się czy przypadkiem nie przeznaczę którejś jeszcze dla Was ;) No i taki róż mozaikowy jeszcze mam, bardzo ładny, choć dla mnie troszkę za jasny. Może jak mi opalenizna zejdzie to wtedy będzie lepiej wyglądał.
DSC_0082
I to już wszystko! Na szczęście jestem w Polsce i nie mam możliwości „przypadkowo” wybrać się za kilka dni do Bootsa czy Superdruga. Choć nie powiem, już wiem że mnie kusi róż i paletka cieni z tej nowej kolekcji Sleek, róż Rockateur z Benefit i gąbeczka jajko z Real Techniques. Wszystko weszło do sklepów zaraz po moim powrocie do Polski… A może to i lepiej? ;)

Back to top