Bellitkaa Blog

Uroda

Wszyscy mają Celię, mam i ja!

27/06/2012, Bellitkaa, 60 komentarzy
Kiedyś coś tam obiło mi się o uszy, że pomadko-błyszczyki od Celii są świetne, ale ja to taki niedowiarek trochę jestem no i z wielką niechęcią kupiłam jeden egzemplarz. No bo i czego można spodziewać się za 10zł? A jednak można oczekiwać wiele. Jak zaczęłam używać to dokupiłam jeszcze trzy. A teraz przychodzę, by i Was może do nich przekonać.

Proszę jakie szmineczki!
Po pierwsze to jestem w szoku, że za taką cenę można zrobić tak solidne, eleganckie, niezacinające się opakowanie.

P6260015 P5310246A tutaj proszę, moje kolory na dłoni:
P6260024A teraz po kolei ładnie na ustach, najpierw Celia 502 (ona była pierwsza):
OLYMPUS DIGITAL CAMERA511…
OLYMPUS DIGITAL CAMERA602 (o jaka ona piękna!)
OLYMPUS DIGITAL CAMERA…no i 605, też niczego sobie :D
P6100035W ofercie Celii mamy mnóstwo kolorów, jedne błyszczą bardziej, inne trochę mniej. Z pewnością każda znajdzie coś dla siebie, co więcej kolory są tak naturalne, że jest problem z decyzją. U mnie najwięcej drobinek znajdziemy w 502. Jedne z nich bardziej przypominają pomadkę, inne bardziej błyszczyk. Pomadki pachną dość apetycznie, winogronowo, słodko ale nadal chemicznie. Nie wymagam od nich rewelacyjnej trwałości, bo to pomadko-błyszczyki, poza tym ja i tak każdą szminkę szybko zjadam. Za to mogę powiedzieć, że fajnie się noszą! Po prostu :) Efekt końcowy wydaje się być taki „mokry”. Pomadki są lekkie, łatwo się aplikują, nie kleją się, nie podkreślają mi suchych skórek, chociaż czasem włażą w zakamarki. Mają ładne opakowanie, są tanie no i od polskiej marki.
Wiem, że trochę ciężko je dostać, ale naprawdę warto :)

Back to top