Bellitkaa Blog

Uroda

Zapowiadało się świetnie, a wyszła kupa.

17/01/2014, Bellitkaa, 39 komentarzy
Kiedy robiłam zdjęcia do tej recenzji to byłam jeszcze zachwycona tym kosmetykiem. Gdybym ją napisała, to właśnie zaczynałybyście czytać list miłosny do termicznego scrubu marki Soap&Glory. Niestety, tego już nie będzie.
DSC_0036
Zapowiadało się idealnie. Świetna konsystencja, piękne opakowanie no i działanie! Po zetknięciu ze skórą grzało. Było cieplutko i przyjemnie, na jesienne i zimowe wieczory jak znalazł. Zdzierakiem był przeciętnym, nie za mocnym, ale generalnie dawał sobie radę z naskórkiem. Zapach tego kosmetyku też zachęcał do kupna, lekko cukierkowy, charakterystyczny dla kosmetyków tej marki. Pewnie już zastanawiacie się o co może chodzić i co się stało, że z dnia na dzień stracił w moich oczach tak dużo, że nigdy więcej go nie kupię.
DSC_0042
DSC_0043
DSC_0051
Sprawa jest bardzo prosta. Używałam go przed świętami i byłam pełna ochów i achów. Później pojechałam na święta do rodziców, na wczasy do z Lubym, po dwóch tygodniach wróciłam i co się okazało? Otóż kosmetyk rozwarstwił się tak niesamowicie, że nie dało się go używać. Wylało się z niego sporo wściekle różowego płynu (co chyba miało za zadanie właśnie grzać) a całe zdzierające substancje pozostały w środku. Beznadzieja. Próbowałam wymieszać i zobaczyć co się stanie, ale nic z tego, niestety nie połączył się. Scrub zwyczajnie się zepsuł po dwóch tygodniach nieużywania. Czy tak to powinno wyglądać? Moim zdaniem raczej nie. Szkoda i niestety bardzo mi przykro, ale muszę określić akurat ten produkt niewypałem. Miało być super, niestety coś nie wyszło.


Back to top