Bellitkaa Blog

Uroda

Zbiorczo o kilku produktach Scottish Fine Soaps

05/03/2013, Bellitkaa, 23 komentarze
Kto słyszał o kosmetykach Scottish Fine Soaps? A kto miał okazję używać? Powiem szczerze, że dla mnie to taka trochę nowość. Co prawda zawsze spotykałam się z nimi w Wielkiej Brytanii, ale w Polsce jakoś tak cicho o tym i może dlatego się nie skusiłam. Od kosmetykomanii.pl dostałam sporo mini produktów, które przybliżyły mi trochę markę i ja już wiem mniej więcej czego można się spodziewać po nich.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Poetica to jest seria luksusowych kosmetyków zarówno do pielęgnacji ciała jak i włosów. Ja miałam okazję kilka razy użyć setu do włosów. Obydwa kosmetyki pachną nieziemsko, jedyna myśl jaka przychodzi mi do głowy to po prostu męskie bardzo zmysłowe perfumy. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie.
Szampon jest myślę dosyć wydajnym kosmetykiem, tubka 40 ml pozwoliła mi na 4 mycia włosów, gdzie mam długie i dosyć gęste włosy no i zawsze powtarzam mycie. Dobrze oczyszcza i nie robi z włosów siana.
Odżywka wypada już zdecydowanie gorzej, tutaj wykorzystałam ją już tylko na dwie aplikacje. Choć spisała się świetnie, to mam wrażenie, że totalnie nie jest warta swojej ceny.
Kosmetyków z tej serii szukamy TUTAJ, sporo też jest ich do pielęgnacji. Ja chciałabym mieć taki balsam do ciała, zapach jest boski.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Sea Kelp jest dosyć wesołą wersją zapachową, która energetyzuje i sprawia, że człowiek się uśmiecha.  To połączenie cytrusów z trawą przygaszone jeszcze jakimiś kwiatami. Bardzo podoba mi się ten żel pod prysznic, mogłabym takiego używać na dłużej. Niestety miałam malutką buteleczkę. Szampon dobrze oczyszczał, ale już odzywka nie za bardzo poradziła sobie z moimi włosami.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Au Lait to seria bardzo delikatna, mleczna, subtelna. Od razu na myśl przywodzi pewien luksus. Miałam okazję wypróbować cztery produkty z tej serii, najbardziej podobały mi się dwa, mianowicie bath&shower gel oraz body milk. Mydełko w porządku, aczkolwiek jego format zniechęca do używania, jest nieporęczne, na pełną wersję chętnie bym się skusiła. Co do szamponu to jakoś mnie nie zachwycił, pozostawiał włosy ciężkie do rozczesania, niesforne. Odpowiada mi zapach serii, jest niepowtarzalny no i przy tym bardzo autentyczny.
Produkty z tej serii znajdziemy TUTAJ.
Ogólnie rzecz biorąc kosmetyki Scottish Fine Soaps zostawiły po sobie mieszane wrażenia. Z jednej strony bardzo miło uzywało mi się kosmetyków z wyższej półki, jednak nie na wszystkie produkty skusiłabym się ponownie. Jak dla mnie ceny są trochę zawyżone, choć za takie zapachy może i byłabym kiedyś w stanie opróżnić swój portfel.

  • nie miałam z nimi jeszcze styczności, ale łafnie się prezentują

    • Opakowania mają świetne, to fakt :)

  • Pięknie się prezentują,już widzę je u siebie w łazience ;))

  • ładnie wyglądają, ale nie kuszą zbytnio..

  • Ja w Glossyboxie dostałam jeszcze serię Arboria, ale jestem totalnie zawiedziona!

    • A ja nie subskrybuję pudełeczek, jakoś mnie to nie kręci ;)

  • Nie miałam nic z tej firmy :P

  • M.

    też uważam, że ceny są zawyżone, a szkoda… miałam kiedyś w glossybox’ie miniaturkę mleczka do ciała z serii au lait i byłam zachwycona zapachem, nawilżało też całkiem nieźle. Ostatnio udało mi się znaleźć z tej serii żel pod prysznic i masło do ciała w zestawie za 24,99 zł w TkMaxxie, więc jestem zadowolona, ale normalnej ceny bym za nie nie zapłaciła…

    • No jak dla mnie to trochę dużo, dlatego ciesz się, że je dopadłaś w takiej cenie :) U mnie nie ma TkMaxxa :(

    • M.

      pozosataje nam czekać, aż zniżą ceny albo dadzą jakieś sensowne promocje :D

  • Wyglądają na luksusowe, pewnie fajnie nadają się na prezent… Dla siebie bym ich nie kupiła, znam tańsze i świetnie pachnące kosmetyki kąpielowe. Aczkolwiek firma mnie ciekawi :)

    • No ja mogłabym się jeszcze skusić, ale to może gdzieś kiedyś, żyjąc w innym kraju ;)

  • Bardzo ładnie wyglądają. Jednak mam swoje sprawdzone i tańsze ;)

  • Ola

    wygladaja ciekawie :)

  • ja o nich słyszałam ale nie miałam nic tej firmy, ale ofertę mają ciekawą :)

  • Jeszcze o nich nie słyszałam, do mnie najpóźniej docierają informacje :P

  • Słyszałam nawet testowałam jedną rzecz z tej oto firmy ;)

  • Ja miałam próbki szamponu i odżywki z innej serii, ale wrażenia mam podobne – szampon rewelacja, odżywka już nie koniecznie. Będąc z angli ostatnio myślałam czy się nie skusić na dużą butelkę body milk, ale ostatecznie zrezygnowałam, bo bałam się, że nie przypadnie mi do gustu. Wiem teraz, że nie powinnam mieć obaw :)

  • Pierwszy raz się z nimi spotykam :D

  • Nie słyszałam o nich wcześniej… :)

  • Bardzo ładne opakowania, ale po składzie widzę, że nie dla mnie.

  • Moje zboczenie – zawsze patrzę na skkłady i powiem Ci, że masz 1000% racji, nie są pod żadnym względem warte swojej ceny. Składy (seria Poetica) przerażające :/ Nie ma w nich nic oddżywczego, całość warta może 3 zł… Ciekawe czy inne serie równie ‚oszukane’ …

Back to top