Bellitkaa Blog

Uroda

Bielenda – 2 kroki przeciw błyszczeniu Ogórek i Limonka

10/02/2012, Bellitkaa, 12 komentarzy
Niedawno opisywałam 2 kroki Bielendy przeciw przesuszeniom, dzisiaj idziemy w odwrotną stronę, nie lubimy się błyszczeć ;) W osiągnięciu tego celu mają nam pomóc właśnie maseczki Bielendy.
P1200100 P1200102
 Maseczki pachną cytrusowo, bardzo orzeźwiająco. Przyjemny zapach, nie za ostry. Nie są tak wydajne jak maseczki awokado, o których pisałam TUTAJ. Wystarczają na 2 użycia i to tak oszczędnie ;) Znaczy to jedynie tyle, że są gęstsze ;) Opakowanie oczywiście wygodne, saszetki – wiadomo. Ładna kolorystyka, jest ok :)
Teraz to co najważniejsze, czyli działanie.
Ja jestem bardzo zadowolona, obecnie maseczki Bielendy są jednymi z moich ulubionych „saszetkowych”. Po użyciu skóra jest ładnie wygładzona, nawilżona, miękka i przyjemna w dotyku oraz… faktycznie matowa. Efekt ten utrzymuje się długo. Fakt, ja nie mam cery tłustej, czasem świeci mi się strefa T, ale przy mojej cerze maseczki sprawdzają się rewelacyjnie. Jeżeli po użyciu maseczki dodatkowo zmatowimy się troszkę pudrem to możemy śmiało wychodzić i się nie przejmować niczym. Wiadomo, jest to doraźne rozwiązanie. Jeżeli chodzi o używanie przed wyjściami no to naprawdę warto, bo przedłuża nam w jakiś sposób świeżość tej skóry. Jestem bardzo zadowolona i naprawdę polecam, tym bardziej, że koszt nie jest wielki – ja płaciłam 2,69zł (i najlepiej szukać po spożywczych mniejszych sklepach na działach z chemią i kosmetykami, bo są dużo tańsze niż w Realu, Tesco itd, gdzie tam kosztują ponad 5 zł).
Aaa, zapomniałabym. Moja koleżanka też używa właśnie tych maseczek i również jest bardzo zadowolona, więc coś w tym jest ;)

Używałyście tych maseczek? Jak Wasze wrażenia?

12 komentarzy

  • Reply Calliope :) 10/02/2012 at 10:17

    Ja używam kasztanowej na naczynka i również jestem zadowolona – chyba udała im się seria :)

  • Reply nikki 10/02/2012 at 10:28

    Też ją mam, ale jeszcze nie zdążyłam użyć, bo wpierw chcę wykończyć moją maseczke od Lirene, którą uwielbiam :) ale zachęciłaś mnie do tej ogórkowej i będę musiała ją wypróbować jak najszybciej ;)

  • Reply Anuullaa 10/02/2012 at 10:42

    Ja póki co widziałam tylko kremy z Bielandy u mnie w mieście, na maseczki „saszetkowe” się JESZCZE nie natknęłam.

    • Reply Bellitkaa 10/02/2012 at 13:44

      A może po prostu nie zwróciłaś uwagi? Ja tak czasem mam ;)

  • Reply aSHa 10/02/2012 at 11:31

    też jej jeszcze nie używałam. mam tłustą cerę więc na pewno ją wypróbuje :)

  • Reply 90karotka 10/02/2012 at 11:53

    bardzo lubię całą zieloną serię :)

  • Reply MintElegance 10/02/2012 at 12:49

    ja używałam dokładnie tego duetu maseczek, ale nie przypasował mi zupełnie.

  • Reply Beautiful ladies 10/02/2012 at 13:09

    Zachęciłaś.. :))

    • Reply Bellitkaa 10/02/2012 at 13:43

      I dobrze, warto wypróbować! Tym bardziej, że koszt niewielki :)

  • Reply Makeupkama 10/02/2012 at 15:39

    Ja nie mam problemu ze świeceniem się więc jest raczej nie dla mnie:)

  • Reply hatsu-hinoiri 10/02/2012 at 18:09

    Muszę kiedyś wypróbować :)

  • Leave a Reply

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

    Back to top