Bellitkaa Blog

Lifestyle

Co mam w swojej torebce?

19/04/2014, Bellitkaa, 12 komentarzy

Moja torebka zmienia się często, ale jej zawartość przeważnie jest ta sama. Owszem, niektóre produkty się wymieniają, kiedy to na przykład skończy mi się jakiś kosmetyk czy mam ochotę na inny kolor szminki. Wiele rzeczy noszę niepotrzebnie i zdaję sobie z tego sprawę, ale nie umiem się ich pozbyć choćby dlatego, ze czasem jednak mogą mi się przydać. Jeśli jesteście ciekawe co dźwigam codziennie ze sobą, to zapraszam na zdjęcia.

DSC_0280_zwiPhone to jest taka rzecz, bez której nigdzie nie wychodzę. Niestety, w dzisiejszych czasach to jest ważniejsze niż dowód osobisty. Nie wyobrażam sobie powrotu do telefonu, który na przykład nie ma dostępu do internetu. Mam tu swoje zabijacze czasu (czytaj: gry, o których pisałam tu: https://www.bellitkaa.com/2014/04/o-kilku-pozeraczach-czasu-na-iphona.html), mam wszystkie społecznościowe aplikacje, mogę być w kontakcie ze znajomymi, z czytelnikami, ze wszystkimi.

iPod też mi towarzyszy zawsze. Nie znoszę używać telefonu do słuchania muzyki.

Klucze do domu, do samochodu wraz z wszystkimi dokumentami.

DSC_0284_zwWoda. Nie jakaś kolorowa i koniecznie bez gazu. Bo nigdy nie wiadomo, gdzie dopadnie mnie pragnienie…

Gumy do żucia w kilku smakach. Czasem lubię, po prostu.

DSC_0285_zwPortfel, gdzie zawsze jest trochę gotówki, karty bankowe, czasem jakieś lojalnościowe, bilet autobusowy i dokumenty. No i kilka zdjęć najbliższych mi osób.

DSC_0282_zwParasol, bo szkocka pogoda niestety nie rozpieszcza i to, że teraz świeci słońce nie znaczy, że za 10 min nie będzie ulewy.

Tangle Teezer, którego rzadko używam, ale jednak czasem się przydaje. Szczególnie tutaj, gdzie wiatr non stop hula i plącze mi włosy.

DSC_0291_zwDługopis i kawałek papieru. Długopis mam zawsze, notes już niekoniecznie bo i tak większość notatek robię na telefonie.

Kindle nie jest zawsze w mojej torebce, ale dosyć często. Czasem jeżdżę autobusem do pracy i wtedy chętnie czytam.

toupee ukW torebkowej kosmetyczce znajdują się zazwyczaj takie rzeczy jak: pilnik do paznokci, jakieś 3 sztuki szminek w rożnych kolorach, krem do rąk, lusterko i antybakteryjny żel. Poza domem raczej nie potrzebuje niczego więcej.

Wydaje mi się, że moja torebka wygląda dosyć przeciętnie. Staram się nie nosić zbyt wielu rzeczy w niej, aby mi nie było za ciężko. Co kilka dni oczyszczam ją też z zbędnych paragonów, kartek, karteczek czyli zwyczajnych śmieci, które nie wiem jakim sposobem tam się znajdują.

Co do samej torebki, to ostatnio towarzyszy mi dosyć duża czarno-beżowa marki River Island.

DSC_0299_zwDajcie znać jak sprawa przedstawia się u Was i czy też gromadzicie miliony paragonów w swoich torebkach!

Back to top