Bellitkaa Blog

Uroda

Farmona Tutti Frutti – sól do kąpieli brzoskwinia&mango

05/08/2012, Bellitkaa, 21 komentarzy
Najprawdopodobniej juz wszyscy wiedza, jak bardzo lubie lezec w wannie. To w tym miejscu czesto jestem sama i moge sobie na spokojnie pomyslec o tym, i o tamtym ;) Sole, plyny do kapieli, kule kapielowe – to wszystko przyjmuje z otwartmi ramionami i zawsze znajdzie sie kawalek miejsca dla takich produktow w mojej lazience. Dlatego tez przystalam na propozycje Agencji Werner i Wspolnicy testowania trzech kosmetykow od Farmony. Z gory im dziekuje za taka mozliwosc.Dzisiaj bedzie o soli do kapieli Tutti Frutti o zapachu brzoskwini i mango.

Od producenta:
Tutti Frutti Aromatyczna sól do kąpieli z płatkami kwiatów i słonecznym zapachem mango i brzoskwini zawiera fitoendorfiny – cząsteczki szczęścia, które wprowadzają w doskonały nastrój, stymulują pozytywną energię, radość i chęć do działania. Owoce noni rosnące na bajecznych, przepełnionych słońcem wyspach Polinezji zwiększają wydzielanie endorfin, pozwalają cieszyć się wspaniałym nastrojem i pełnią szczęścia. Bogactwo minerałów działa regenerująco na skórę, znakomicie odżywia, wygładza i nawilża. Wyjątkowo lekka, puszysta piana zmysłowo otula ciało, a optymistyczny zapach pełni tropikalnego lata pobudza i orzeźwia. Aromatyczna sól myje i pielęgnuje, pozostawia skórę idealnie świeżą, jedwabiście gładką i aksamitną w dotyku.
Pojemność: 600g
Cena: ok. 10 zl
sklep farmona.pl
Od razu powiem, ze te osoby, ktore nie maja wanny powinny juz w tym momencie zaczac zalowac ;)
Sol jest swietna, ale nie barwi wody. Moze to i lepiej, bo kolor moglby byc nie za ladny. Najlepszy w tej soli jest zapach. Z tymi endorfinami, o ktorych mowi producent to chyba nie jest klamstwo, sol pachnie tak, ze od razu robi sie czlowiekowi jakos tak weselej. Plywajace „farfocle”, jak ja to nazywam sa dla mnie bardzo ciekawym dodatkiem i wcale mi nie przeszkadzaja, ze tam sa. Ladnie to wyglada w wodzie i nie zapycha mi kanalu, mozna to sobie ladnie zebrac. Troche ich jakby nawet za malo, ale zawsze mozna sobie dodatkowo cos wrzucic.
Wracajac do samej soli, nie dziala jakos specjalnie pielegnujaco na skore. Jej zadaniem jest nam po prostu umilic kapiel. Zostawia taki jakby osad na dnie wanny, jakby nie rozpuszczala sie do konca, ale jest to raczej normalne w przypadku soli do kapieli i jak najbardziej wybaczam. Nie jest tez jakos mega wydajna, wiadomo, zeby stworzyc sobie pieknie pachnaca kapiel to troszke trzeba sypnac. Niestety nie nawilza, ale tez nie podraznia ani nie uczula. Szkoda tez, ze zapach nie utrzymuje sie na ciele, bo jest naprawde rewelacyjny, no ale jeden kosmetyk nie moze byc od wszystkiego.
Jestem bardzo zadowolona, jak na tego typu umilacz spisuje sie bardzo dobrze, ma tez wady ale jest niedrogi i chetnie do niego wroce.
PS Przepraszam za brak polskich znakow, poprawie, jak wroce do Polski. Niestety nie zawsze mam mozliwosc pisac „z ogonkami”, ostatnio jestem bardzo mobilna. 3 kolejne tygodnie to bedzie dla mnie praca na Bloodstock, potem V festival w Chelmsford i na koniec Reading festival. Podejrzewam, ze w tym czasie rzadko bede tutaj zagladac. A potem do doooomku!
Mam nadzieje, ze wybaczycie niedociagniecia ;) :*
Back to top