Bellitkaa Blog

Lifestyle

Inspiracje miesiąca – lipiec 2019

31/07/2019, Bellitkaa, 0 Comments

Sierpień już za rogiem! Wpadłam na pomysł, aby ożywić trochę bloga i wrócić nieco więcej do pisania. Bardzo mi tego brakuje! Wybieram zatem najłatwiejszą dla siebie metodę i typ wpisów, który zawsze ja chętnie podczytuję na portalach czy blogach. Zapraszam na inspiracje miesiąca – nowy cykl na blogu! W tym miesiącu królują u mnie zdecydowanie książki i kosmetyki.

Wakacje to zdecydowanie gra kolorów i lato, czas na zabawę, beztroskę i spotkania z przyjaciółmi. Teoretycznie ma się mniej czasu, ale praktycznie dni są dłuższe, więcej się chce!

Dużo pielęgnacji, mało kolorówki…

W tym roku popadamy ze skrajności w skrajność. A to upał, a to zimno, a za chwilę znów burza. No i oczywiście znów upał. Dlatego nie zapominam o filtrach. U mnie na dany moment to NIVEA SUN Protect & Moisture z wysoką ochroną SPF 50+. Sprawdza się wyśmienicie, chętnie zabiorę go też ze sobą na wakacje, właśnie zastanawiam się nad kolejną destynacją!

Dodatkowym smaczkiem jest też tutaj suflet do ciała NIVEA Kokos i Olejek Monoi. O jak to pięknie pachnie, mówię Wam! Ja się bałam, że to będzie za ciężki zapach na lato, ale okazuje się, że wcale nie. Świetnie otula swoim zapachem i sprawia, że skóra jest idealnie nawilżona. Zdecydowanie fajna rzecz!

Nie miałam jakoś specjalnej ochoty, by się malować. Lubię siebie i kompletnie nie mam problemu z tym, by czasem odpuścić sobie makijaż. Zamiast ciężkich podkładów wybierałam lekki krem CC – ten krem CC Red Correct marki Erborian jest zdecydowanie ulubieńcem miesiąca lipca! Mam czasami problem z rumieniem na twarzy, szczególnie, kiedy jest mi zwyczajnie gorąco. A ten produkt szybciutko wszystko niweluje. On ma zielony kolor, który po nałożeniu zmienia się w beż. Idealny na czerwone miejsca! Jest dostępny wyłącznie w Sephorze.

Od kilku dni używam też kosmetyków marki CosNature. Seria z granatem, w skład której wchodzi krem do twarzy na dzień, na noc oraz pod oczy przeznaczona jest do cer wymagających regeneracji. Ma wygładzać drobne zmarszczki. Dzięki naturalnym organicznym olejom z nasion granatu, babassu i masłu shea możemy spodziewać się naprawdę super efektów. Jest jeszcze za wcześnie na pełne zachwyty, ale naprawdę jestem pod wrażeniem!

https://www.cosnature.com.pl/

Mam już dość długie włosy, zupełnie nie wiem, kiedy one odrosły! W związku z tym znów czasem zdarza bawić mi się w stylizację. Od Nivea dostałam przesyłkę z nowościami – spray modelujący od NIVEA w trzech wariantach – dzięki nim można podkreślać loki, wygładzać włosy lub nadawać im objętości. O dziwo, najbardziej lubię ten podkreślający loki! Znów chce mi się kręcić włosy i ten produkt bardzo fajnie podbija ten efekt. Polecam spróbować.

W sumie to dużo przeczytałam!

Teoretycznie w lipcu kompletnie nie powinnam mieć czasu na czytanie, ale jakoś tak wyszło, że wcale nie jest najgorzej! Mam tu w propozycach co prawda książki kulinarne, ale jest to o tyle fajne, że oczywiście nie czyta się ich od deski do deski. Dlatego też miałam czas jeszcze na inne pozycje i to o nich opowiem najpierw.

W końcu po wielu miesiącach przerwy powróciłam do dokończenie Nosowskiej. Chociaż bardzo ją lubię i przytakuję głową podczas czytania, to wciąż miałam wrażenie, że to nic nowego dla mnie, że ja akurat żyję zgodnie z tymi wartościami, która ona tam stara się przekazać. Myślę, że dla młodszej mnie ta książka byłaby bardziej przydatna. Teraz już chyba mam własny bagaż doświadczeń. Jest to jednak pozycja warta polecenia, zdecydowanie.

Bardzo szybko udało mi się przeczytać „Szczęście w miłości”. Jest to książka Joanny Godeckiej, którą to ja lubię. Czytałam już wcześniej dwie pozycje tej autorki, „Bądź pewna siebie” oraz „Nie odkładaj życia na później”. Tym razem to poradnik o miłości, związkach, podnoszeniu własnej wartości. Nie do końca dla mnie, bo jestem w szczęśliwym związku, ale jeśli stoisz na jakimś rozstaju dróg – to warto po nią sięgnąć, bo na pewno poczujesz się lepiej.  

W lipcu skończyłam też czytać książkę „Ostra jazda”, którą to zabrałam ze sobą w czerwcu na Rodos. Często wolałam wtedy spać na leżaku, aniżeli czytać, dlatego ta pozycja tak mi się bardzo jakoś rozciągnęła.

„Ostra jazda” to kolejny mocny tytuł w dorobku jednego z najbardziej cenionych polskich autorów kryminałów. Tym razem akcja rozgrywa się w 2015 roku, wiele lat po transformacji ustrojowej, ale wspomnienia PRL-u nadal są żywe. Pisarz w charakterystyczny dla siebie sposób i z dużą dawką czarnego humoru opisuje zastaną rzeczywistość. Nowa powieść ma wszystko to, za co czytelnicy uwielbiają Ryszarda Ćwirleja. Mistrzowsko skonstruowana intryga, wielowątkowe śledztwo, pełnokrwiste postaci oraz wartka akcja to znaki rozpoznawcze jego prozy.

Kulinarnie!

Fajne pozycje kulinarne, które mogę śmiało polecić to „Po prostu pycha” oraz „Przetwory z pomysłem”.

„Przetwory z pomysłem” to książka, w której autorka, Patrycja Machałek,  dzieli się z nami przepisami na ekstrawaganckie i klasyczne przetwory. Pokazuje jak wekować, pasteryzować oraz przetwarzać owoce i warzywa. Przetwory z pomysłem, zgodnie z duchem slow life, to także radość z przygotowywania własnych przetworów – bez konserwantów, bez barwników i bez syntetycznych wzmacniaczy smaku. W książce znajdują się m.in. przepisy na kiszoną cytrynę, marynowane kiełki, ale także ajvary, dżemy, marmolady, które mogą być doskonałym dodatkiem do kanapek, deserów, a nawet mięs.

Z kolei „Po prostu pycha” to dzieło autorki bloga o tej samej nazwie. Joanna Małagowska dzieli się znakomitymi pomysłami na puszyste placuszki bananowe, letnią zupę kalafiorową, różaną tartę z kurczakiem. Zdradza, jak przygotować lekką piankę malinowo-jogurtową, wyborne drożdżówki z serem i doskonałą pizzę. W tek książce jest 70 przepisów i wcale nie trzeba obrabować banku czy też brać lekcji gotowania, aby z nich skorzystać.

No Comments

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back to top