Bellitkaa Blog

Uroda

LUSH – OCEAN SALT

12/11/2011, Bellitkaa, 8 komentarzy
Dzisiaj kilka słów o scrubie do twarzy. Kupiłam go jeszcze na wakacjach w UK. Pachnie całkiem ładnie i baardzo intensywnie. Ma biało- niebieski kolor, fajny no, trzeba to przyznać ;) Ma dość ostre te ścierające granulki, do tego na wierzchu jeszcze takie duże kostki soli morskiej, trzeba z tym uważać,  bo można sobie zrobić krzywdę na buzi. Dlatego ja wygrzebuję sobie raczej „środek” a z górną warstwą jeszcze nie wiem co zrobię. Nie wiem nawet, czy będzie się to nadawało do ciała, nie próbowałam jeszcze, bo się trochę boję ;) Nie chcę też mieszać tej górnej warstwy z resztą produktu, bo wiem, że nic tym nie zdziałam, wcześniej czy później natknę się na tą niechcianą wilgachną granulkę soli, która mi zrobi „kuku”. Produktu jest bardzo dużo i jest wydajny, nie trzeba, a nawet nie polecałabym nakładać go za dużo, jest to peeling mocno ścierający. Producent twierdzi, że osoby z cerą tłustą mogą używać go codziennie, a z cerą wrażliwą raz w tygodniu. Moim zdaniem ten ktoś chyba zwariował. Ja mam cerę mieszaną w kierunku tłustej i nie wyobrażam sobie używać go częściej jak raz na dwa tygodnie. Pomimo lekkiego tarcia, wilgotnej skóry podczas użycia, później mamy buzię lekko zaróżowioną, może piec, trzeba z nim bardzo uważać. Jak dla mnie jest on chyba za silny :( Próbowałam już kilkakrotnie używać go delikatniej, mniejszą ilość i za każdym razem jest to samo. Fakt, on błyskawicznie złuszcza martwy naskórek ale czy to musi być okupione pieczeniem? Raczej nie. Kosmetyk jest dosyć drogi, ja za swój płaciłam chyba okolo 12Ł. Lubię go za zapach i to jak oczyszcza, a za samo używanie go po prostu nienawidzę. Nie kupię ponownie, jest dosyć drogi, myślę, że są delikatniejsze produkty za taką cenę, które nie zrobią nam w żadnym wypadku krzywdy :) Skończę go kiedyś tam, bo szkoda marnować z jednej strony tak fajny produkt.
A tu zdjęcia:
PB040015 PB040018 PB040016 PB040017

Pozdrawiam i miłej soboty życzę :)

Back to top