Bellitkaa Blog

Uroda

Sensilis – kremy do twarzy na dzień: Skin Delight oraz B-Respect.

26/02/2018, Bellitkaa, 4 komentarze

Znacie markę Sensilis? Ja do niedawna wiedziałam tylko tyle, że jest to marka godna zainteresowania, że czerpie z natury i dba o składy. Nie zagłębiając się w szczegóły, pomyślałam, że krem takiej marki to wydatek rzędu +/- 300 zł. Myliłam się. Pomimo bardzo gustownego wyglądu tych kosmetyków, dobrych składów – ceny są niższe, bardziej przyjazne. Dodatkowo każdy produkt z serii Sensilis zawiera 0 parabenów, olejów mineralnych, składników pochodzenia zwierzęcego, SLS.

Przechodząc do rzeczy – przetestowałam dwa kremy na dzień, z dwóch różnych linii, kremy zupełnie różne. Jesteście ciekawi rezultatów?

Sensilis Skin Delight Illuminating & Energizing Antiaging Day Cream

Przeciwzmarszczkowa kuracja na dzień, która rozświetla i rewitalizuje skórę usuwając oznaki zmęczenia. Wypracowana specjalnie dla zmęczonej, matowej cery. Redukuje oznaki zmęczenia, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry, działa przeciwzmarszczkowo i nawilżająco. Połączenie silnych składników aktywnych z wyciągów roślinnych ze stabilizowaną witaminą C widocznie rozjaśnia skórę w szybki i długotrwały sposób. Ekstrakty z Rabdosia Rubescens i Siegiesbeckia Orientalis, wraz z wyciągiem jagód goji oddziałują na podstawowe pigmenty skóry  (melaninę i hemoglobinę) redukując ich intensywność. Skóra ulega rozjaśnieniu, jej koloryt się ujednolica i staje się widocznie rozświetlona. Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry dzięki zawartości filtrów SPF 15

SPEKTAKULARNE EFEKTY PO 4 TYGODNIACH STOSOWANIA:

+25% widoczne rozświetlenie skóry

+27% nawilżenie skóry

-26% redukcja zmarszczek

Stosować codziennie rano i/lub wieczorem po uprzednim oczyszczeniu skóry, delikatnie wmasowując w skórę twarzy, szyi i dekoltu. Dla uzyskania najlepszych efektów, stosować razem z kuracją Skin Delight na noc oraz raz w tygodniu z Czarnym Peelingiem Skin Delight.

Kosztuje 159 zł na www.sensilis.pl

__________________________

Ten krem to mój zdecydowany faworyt. Piękne opakowanie, które co prawda jest plastikowe, ale świetnie imituje szkło, a do tego w środku świetny kosmetyk. Gęsty krem o kobiecym, kwiatowym zapachu i pudrowo różowym kolorze na pewno skradnie wszystkie serca. Moje również skradł. Jest to krem o idealnej konsystencji na cały rok. Szybko się wchłania, aczkolwiek nie do totalnego matu, idealnie nadaje się pod makijaż. Zima mu nie straszna i sprawił, że moja skóra naprawdę dobrze zniosła te niższe temperatury.

Podoba mi się w nim to bardzo dobrze nawilża i natłuszcza skórę, a po jakimś czasie rzeczywiście można zauważyć, że cera jest bardziej rozświetlona i pełna życia. Krem przeznaczony jest do cery dojrzewającej, myślę, że moja 30stka (już za kilka dni!) kwalifikuje do dyskretnych zmian w pielęgnacji.

Ten krem idealnie sprawdzi się  takich osób jak ja: zapracowanych, przebywających wiecznie w suchych, klimatyzowanych/ogrzewanych pomieszczeniach, posiadających pierwsze, niewielkie zmarszczki. Ja chętnie sięgnę ponownie po ten krem, kiedy już mi się skończy.

 

Sensilis B-Respect Calming Day Fluid

Lekka emulsja dla wrażliwej, nadwrażliwej lub nietolerancyjnej skóry. Dzięki specjalnie dobranym składnikom zmiękczającym, łagodzącym i działaniu przeciwutleniającemu, które zapewniają również nawilżenie i ochronę, walczy ze znakami starzenia się skóry. Zmniejsza zaczerwienienie i eliminuje uczucie napięcia skóry. Daje natychmiastowy i długotrwały komfort.

Jego ekskluzywna formuła łączy w sobie skuteczność naturalnych składników, takich jak miłorząb japoński, alfa-bisabolol, masło shea, kwiat Passiflory, szarotki  alpejskiej, wyciąg z liści Aloe Barbadensis, wyciąg z jagód Schisandra chinensis.

Codziennie rano, po regularnym zabiegu higienicznym, nałóż FLUID ŁAGODZĄCY NA DZIEŃ SPF 15 na twarz, szyję i dekolt.

Kosztuje 139 zł na www.sensilis.pl

__________________________

Ten krem musi u mnie poczekać na lepsze dni. Próbowałam, podchodziłam do niego dwa razy, ale dla mnie nie jest to niestety wystarczająca opcja na chłodniejszy sezon. Skóra szybko dawała mi znać, że to co jej serwuję to zdecydowanie za mało. Musiałam ratować się dobrze nawilżającymi kremami na noc, a dodatkowo robić więcej masek niż zazwyczaj.

Krem jest w plastikowym, podłużnym opakowaniu z pompką. Zamysł fajny, ale jednak bardziej podoba mi się słoiczek. Ma też całkowicie inną konsystencję i już od pierwszego kontaktu jesteśmy w stanie powiedzieć, że nie jest to tak treściwy krem jak jego kolega z serii Skin Delight. Zaletą jest to, że bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia żadnej warstwy na skórze. Nadaje się pod makijaż. Ja go zachowam i wrócę do niego w okolicach maja, kiedy dni będą cieplejsze i skóra twarzy może nie będzie aż taka wymagająca. Niestety nie sprawdził się u mnie w zimie. Jestem przekonana, że w ciepłym okresie krem zda egzamin. Pożyjemy, zobaczymy!

Back to top