Bellitkaa Blog

Uroda

Szampon Shikakai, niech cię… !

03/02/2013, Bellitkaa, 27 komentarzy
Swego czasu uparłam się na testowanie kosmetyków ajuwerdyjskich, które to zawładnęły trochę włosomaniaczkami. Co prawda ja takiego bzika na punkcie włosów nie mam, ale czasem i mi coś odbije. I o ile niektóre kosmetyki okazały się strzałem w dziesiątkę, tak dzisiaj tu pokażę strzał w stopę.
P4170142
Opis z Helfy.pl:
Łagodny szampon z ekstraktem Shikakai delikatnie myje włosy nie naruszając bariery lipidowej skóry. Włosy stają się nawilżone, odżywione, dobrze się rozczesują i układają. pomaga utrzymać równowagę biochemiczną skóry głowy. Niezwykle skutecznie usuwa łupież i zapobiega jego powstawaniu.
P4170143
SHIKAKAI ENRICHED HERBAL SHAMPOO wystąp!
Szampon jest ze średniej półki cenowej, bo za 100 ml trzeba zapłacić 14 zł. Do tego należy oczywiście jeszcze doliczyć koszt przesyłki, bo stacjonarnie go nie dostaniemy. Za 200ml 22 zł, ale bardzo się cieszę, że nie skusiłam się na większą wersję.
Zapach kosmetyku jest ziołowy, ale nie aż tak drażniący jak w innych kosmetykach tego typu.
Jest to szampon, który spowodował u mnie łupież. Ogromny łupież, którego nie mogłam się później pozbyć. Najlepsze jest to, że zapowiadał się naprawdę bardzo dobrze. Po trzech użyciach byłam zadowolona. Świetnie oczyszczał włosy i skórę głowy, przy moich lekko przetłuszczających się włosach miałam wrażenie, że trochę dłużej są świeże. Dzięki temu pamiętam nie musiałam myć włosów codziennie, tylko co drugi dzień.  Radość ta nie trwała długo, bo tylko trzy użycia. Owszem, pozostawiał włosy trudne do rozczesania i takie szorstkie, ale ten efekt można było zniwelować poprzez nałożenie maski lub odżywki. Na nic jednak te wszystkie złudzenia świetności, kiedy po kilku użyciach musiałam kombinować, jak się pozbyć łupieżu. Co lepsze, producent tam ładnie obiecuje, że szampon ma pomóc w walce z łupieżem ;)
Shikakai, nie chcę Cię więcej widzieć!

Back to top