Bellitkaa Blog

Uroda

URBAN DECAY – Book of Shadows vol. III ♥ NYC

27/11/2011, Bellitkaa, 6 komentarzy
Tak sobie przypomniałam z okazji wszechobecnych imprez Andrzejkowych o cieniach, które świetnie się nadają na takie wyjścia ;)
Pokażę Wam paletę UD.Mam ich 4, dziś zajmiemy się tą najbardziej uroczą :D
To może najpierw fotki a później jeszcze kilka słów.
PB250055
Bajer:
PB250056
PB250059 PB250061 PB250064
 1 rząd:
PB250069
 Perversion, Uzi, Loaded, Kush
PB250073
 2 rząd:
PB250077
Midnight Cowboy Rides Again, Last Call, Rockstar, Money
PB250080
 3 rząd:
PB250086
 Haight, Maui Wowie, Smog, Bordello
PB250092
4 rząd:

PB250107

Radium, Snatch, Suspect, Psychedelic Sister

PB250109
 Kredki:
PB250101
Zero, Random
PB250103
Tył palety
PB250120
Paleta jak dla mnie jest bardzo udana. Znajdziemy tutaj zarówno jasne odcienie poprzez niebieskości i zielenie aż po czarny mat. Pigmentacja, jak to na UD przystało, świetna. Cienie się nie osypują, są bardzo trwałe i kolory prześliczne. Opakowanie cieszy oko niesamowicie, jest też podświetlane lusterko. Przy pomocy tej palety można wyczarować naprawdę piękne makijaże. Do palety dołączone są dwie kredki, czarna i fioletowa oraz baza pod cienie UDPP. Fajny komplet, nic nie musimy kombinować.
Wadą jest brokat w niektórych cieniach, trochę się on sypie, ale wystarczy najpierw pomalować oczy a później twarz i wszystko jest ok. Z drugiej strony może być to zaleta dla makijaży sylwestrowych, które tuż tuż…
Jak Wam się podoba?
Pozdrawiam!

Back to top