Bellitkaa Blog

Uroda

Hit od Green Pharmacy

21/02/2013, Bellitkaa, 71 komentarzy
Jak wiecie albo i nie, ja zapuszczam włosy. Jest to u mnie dość trudna sprawa, bo co podrosną to trzeba podciąć końce. Staram się zabezpieczać końcówki, ale zima też nie jest sprzyjającym czasem dla włosów.  Kiedy napisała do mnie Pani Dorota z Elfa Pharm (pozdrawiam!) to ja już wiedziałam co chcę testować.  Wybrałam sobie kilka kosmetyków, ale pierwszy na liście był ON. Postanowiłam, że jakoś trzeba te włosy ruszyć i zmusić, by szybciej rosły. Haha, nie jest to takie proste, zważając na to, że ja niecierpliwy człowiek jestem i od razu bym chciała z 10 cm na miesiąc. Tak dobrze to nie ma, ale mam na półce pewien produkt, który bardzo pomaga takim osobom jak ja. Stymuluje wzrost włosów! Tadam:
Green Pharmacy – Olejek łopianowy z czerwoną papryką
OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Olejek kosztuje zaledwie 5-6zł a działa cuda. Prawdę mówiąc podeszłam do tego produktu z wielkim niedowierzaniem, że jak zwykle coś jest przereklamowane. Jakie było moje zdziwienie, kiedy w końcu po jakimś czasie od rozpoczęcia używania doszłam do wniosku, że te wszystkie nowe baby hair, które tak się pchają na czoło z każdej strony, to muszą być dzięki olejkowi! I wtedy taka myśl, że produkt za piątkę jest takim hitem, że z butów wyrywa. Włosy mi rosną szybciej, do tego mam nowe baby hair!
Olejek jest w bardzo prostym opakowaniu, na szczęście plastikowym. Dzięki temu jest lekki i nie martwię się, że jak mi wypadnie z ręki to się potłucze i zaleje pół łazienki. (Swoją drogą, nie wiem dlaczego zawsze mam taką wizję, kiedy biorę się za jakiś olejek. Od razu mi się wydaje, że go upuszczę i będę 3 dni sprzątać tłustą podłogę. Szklane butelki zawsze tak kurczowo trzymam.) Aplikacja „przez dziurę” co może sprawiać początkowo kłopot, ale wystarczy trochę uwagi i wszystko ładnie się wylewa i aplikuje. Producent zaleca, by podgrzewać olejek. Ja czasem to robię w kąpieli a czasem po prostu ogrzewam w dłoniach i też nie widzę jakiejś ogromnej różnicy. Używam tego produkty dwa razy w tygodniu. Na cały skalp przeznaczam łyżkę produktu, czasem troszeczkę jeszcze dokładam, jak mi się machnie gdzieś za dużo.
Nie zauważyłam tutaj ograniczenia w wypadaniu włosów, ale nie liczyłam też na to. Bardziej nastawiałam się właśnie na porost włosów i mam to, czego chciałam! Muszę tutaj też zaznaczyć, że olejek nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów, nie obciąża ich.
Można go dostać w niektórych Naturach, w małych drogeriach, a tutaj to już w ogóle można sprawdzić gdzie, co i jak :)

Back to top