Bellitkaa Blog

Uroda

Lush – Pop in the bath

25/08/2012, Bellitkaa, 18 komentarzy
Postanowiłam przetestować kilka następnych kosmetyków od Lusha i tym sposobem w moim koszyku wylądowały kule do kąpieli. Kilka już miałam okazję używać dlatego zakupów nie powielam i kupuje te nieznane dla mnie ;) Początkowo miałam o nich nie pisać, ale każda jest inna, a i za każdą trzeba zapłacić około (a przeważnie ponad) 3 funty. W przeliczeniu na złotówki wychodzi na wstępie dosyć kiepsko, dlatego też od produktu trzeba wymagać.
Dziś bedzie o kwiatuszku słodkim i uroczym czyli Pop in the bath.
IMG_20120821_100731
Kula jest raczej z tych mniejszych egzemplarzy i kosztuje 2,90£. Właściwie to jest Bubble Bar, czyli coś, co ma nam dać pianę.
Należy ją  skruszyć pod bieżącą wodą, wtedy ona zadziała wytwarzając bąbelki. Piany nie robi się za dużo ale powiedziałabym, że jest jej w sam raz, tym bardziej, że utrzymuje się dosyć długo.
Kula wygląda bardzo słodko, a i pachnie zachęcająco. Tyle, że dla mnie zapach okazał sie mylący. Przed rozpuszczeniem jest to taki jakby pudrowy cukierek, a w wodzie zamienia się w … No na mój węch to jest czyste pranie, zapach lekko morski. Bardzo przyjemny, ale nie z tych relaksujących.
Nie brudzi wanny, woda tylko delikatnie zmieniła kolor na taki mętny z dodatkiem niebieskiego, tak jakbyśmy wrzucili trochę proszku do prania z niebieskimi granulkami ;)
Za to wanna staje się zabójczo śliska i trzeba naprawdę uważać przy jakichkolwiek ruchach.
IMG_20120821_101340
Nie mamy tutaj właściwości pielęgnacyjnych, ale cieszymy się babelkami no i zapachem, który szybko przenosi się na ciało i zostaje na naprawdę długo. Akurat tego się nie spodziewałam, ale mi to pasowało i zasnelam właśnie z tym zapachem i nie miałam ochoty na „psucie go” balsamami itd. ;)
20120820_175406-1
Czy wart jest inwestycji? To już zależy, u mnie znalazł się ten produkt tak pośrodku. Nie muszę go mieć, ale miłe wspomnienia mogą pomoc właśnie przy zakupie. Nie spisałam go na straty, jak dla mnie są gorsze kule w Lushu a ta jest nawet nawet ;) Jestem bardziej na tak. A to, czy ktoś ma ochotę jednorazowo spuścić w kanał 3£ tudzież ok 15 zł to już sprawa indywidualna.

Back to top