Bellitkaa Blog

Uroda

Matrix Design Pulse Iron In

05/05/2013, Bellitkaa, 16 komentarzy
Pewnie wiele z Was na co dzień stosuje produkty do stylizacji włosów. W mojej pielęgnacji nie są one od zawsze. Kiedyś miałam jedną mgiełkę ochronną, ale często z niej rezygnowałam, bo obciążała moje włosy. Moja świadomość dotycząca pielęgnacji włosów wzrosła, kiedy założyłam bloga. Zaczęłam czytać, kupować, zmieniać, testować. Na dzień dzisiejszy na moich półkach jest wiele produktów do stylizacji. Dzisiaj chciałabym przedstawić produkt, który używam wtedy, gdy prostuję włosy. Jest to Matrix Design Pulse Iron In, czyli mgiełka termiczna.
DSC_0099
DSC_0105
Czarne stylowe opakowanie od razu sprawia wrażenie produktu profesjonalnego. Kosztuje ok.30 zł i można go kupić albo w salonach fryzjerskich albo w internecie.
Mgiełka od razu zwróciła moją uwagę ze względu na swój zapach. Jest bardzo intensywny i śmiałabym twierdzić, że po prostu męski. Perfumy męskie to jedyne określenie dla jego zapachu.
Aplikacja jest łatwa, mamy atomizer wytwarzający równomierną mgiełkę. Trzeba uważać, by nie przesadzić,  bo w przypadku przesadzenia z kosmetykiem można utworzyć sobie hełm na głowie i dodatkowo obciążyć włosy. Stosowany z umiarem nie robi nic takiego.
Widzę różnicę, kiedy używam tej mgiełki, ponieważ wyprostowane włosy utrzymują się o wiele dłużej. Dodatkowo mamy tutaj ochronę włosa przed gorącem do 204 stopni Celsjusza. Jest również bardzo wydajny, póki co to nie planuję zakupu innego kosmetyku tego typu.
Polecam ten kosmetyk osobom, które na co dzień używają prostownicy. Na pewno minimalizuje on krzywdy, które wyrządza wysoka temperatura. Nigdzie jednak nie mogę znaleźć składu tego produktu. Nie ma go ani na opakowaniu, ani na stronie producenta, ani na stronach, na których można dostać ten produkt. Nie podoba mi się to, bo nie wiem co w nim tak naprawdę siedzi.
Znacie kosmetyki marki Matrix? Jest coś, co możecie polecić?

  • A jak wygląda skład? Ma alkohol?
    Osobiście polecam Keratin Mix od Marion – świetny skład, keratyna wysoko, zero alkoholu :)

    • Hej, pisałam o tym! „Nigdzie jednak nie mogę znaleźć składu tego produktu. Nie ma go ani na opakowaniu, ani na stronie producenta, ani na stronach, na których można dostać ten produkt. Nie podoba mi się to, bo nie wiem co w nim tak naprawdę siedzi. „

    • Starość nie radość, nie zauważyłam!
      Dzięki ;)

    • No niestety nie umiem podać składu, producent jakby go ukrywa. Oceniam go więc tylko i wyłącznie po tym, co się dzieje z moimi włosami, kiedy go używam ;)

    • a nie ma go pod naklejka polska ?:) z reguly tam jest w kosmetykach Matrix :)

    • O jaaa! „Turn page” jest jak byk! Ale ze mnie ofiara, nie zwróciłam na to uwagi! Wkleję skład w środę :)

  • Nie słyszałam nigdy o nim, nawet o tej firmie:)

    • To są bardzo popularne fryzjerskie kosmetyki, nie znajdziemy ich na drogeryjnych półkach ;)

  • tego produktu nie znam, ale kiedyś używałam pianki na objętość z Matrixa i była rewelacyjna :)

  • z rok temu recenzowałam ich spray, nawet myślę, że ten to jego nowsza wersja ;)
    uwielbiam go, jak dotąd lepszego nie spotkałam
    i po ostatnich wtopach znowu kliknę Matrixa

  • nie używam prostownicy, na szczęście nie muszę

  • nigdy nie miałam nic tej firmy. ale produkt chroniący włosy przed temperaturą to mój niezbędnik :)

  • przydałaby mi się do mojego sporadycznego prostowania ;)

  • Ja wlosy prostuje prawie codziennie i przyznaje sie bez bicia – nie uzywam zadnego kosmetyku termoochronnego, a mimo to moje wlosy sa w rewelacyjnej kondycji :)

  • Ja praktycznie nie prostuję już włosów. Przydałby mi się jednak taki produkt, który utrzyma wyprostowane włosy po wymodelowaniu na szczotce :)

  • Seraphase
Back to top