Bellitkaa Blog

Lifestyle

Mój kwiecień w zdjęciach

05/05/2014, Bellitkaa, 8 komentarzy

Kwiecień 2014 – sporo się w nim działo. Moje podekscytowanie i początkowe przerażenie nową pracą zostało już okiełznane i miałam zarówno większy komfort psychiczny jak i nieco więcej czasu. W sumie to teraz mogę stwierdzić, że to był jeden z udanych miesięcy. Co się w nim działo?

page1. W moim gabinecie jest sporo gadżetów, ale chyba jednym z najbardziej przeze mnie lubianych jest szczęka i ta duża szczoteczka do zębów.

2. Z racji tego, że muszę mieć związane włosy to najczęstszą fryzurą jaką ostatnio nosiłam do pracy to kok. Często przyozdobiony jakimiś kwiatami, na zdjęciu akurat różyczki z Primarka. Świetna sprawa i niezwykle uroczo to wygląda!

3. Ciągle zastanawiam się, na kiedy zaplanować sobie jakiś urlop. Kalendarz w pracy się zapełnia, niektórzy mają już zrobione rezerwacje na wczasy, a ja nadal nie wiem.

 4. Kiedy ląduję na recepcji i jest nudno… to między kolejnymi pacjentami piszę bloga.

page15. Zdjęcie zrobił mój facet, kiedy to wybraliśmy się na spacer nad morze. Mimo, że mam na nim lekko przymknięte oczy to bardzo je lubię. Pogoda w Aberdeen ostatnio dopisuje i aż nie mogę w to uwierzyć, że jest tak ładnie. Oby tak dalej.

6. Połaziliśmy znowu po górach. Nie brakuje tu ich, tylko czasem chęci zawodzą. Jak zwykle było pięknie, sporo widoków, które zapierają dech w piersiach.

7. Zrobiliśmy sobie kurację złuszczającą do stóp. Jako, że miałam już doświadczenia z tego typu produktem to byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona i nie mogłam się doczekać efektów. Tylko, że nie wzięłam pod uwagę, że tym razem mam kosmetyk innej marki… Magic Foot Peel niestety nie dało tak cudownych efektów, jakie uzyskałam przy Cosmabell, o których już pisałam tutaj. Mojego mężczyznę to nawet nie ruszyło (a na opakowaniu napisane, że jest przeznaczony również dla mężczyzn), a mnie owszem złuszczyło, ale też nie wszystko. Nie polecam, lepiej kupić Cosmabell, bo robi to co ma robić!

8. Moja Asia wychodzi za mąż i dostałam już zaproszenie na lipcowe wesele. Teraz tylko czekać i rezerwować bilety, no i urlop.

page29. Moja koleżanka z pracy, Emma, obchodziła 21 urodziny, więc nie mogło nas tam zabraknąć. Impreza była przednia, a na zdjęciu widzicie Suzy, jej chłopaka i mnie. Pozujemy jak przystało na najfajniejsze pielęgniarki ;)

10. A to nasz pierwszy wspólny koszyk wielkanocny! Pasta jajeczna wyszła mi mistrzowska!

11. Kupiłam i zaczęłam używać słynny puder Ben Nye w odcieniu Banana. Na pewno zrobię jego recenzję, więc czekajcie cierpliwie.

12. Byliśmy też na Neo-Nówce w kwietniu. Przyjechali do Aberdeen, więc żal było nie skorzystać. Dali świetny występ, uśmiałam się do łez, a na końcu oczywiście zagrali swoje kultowe Niebo, na które tak strasznie czekałam przez całe dwie godziny.

page313. Zaczęłam doceniać adidasy. Odkąd chodzę do pracy pieszo to wiem, jak ważny jest wygodny but. Po tym jak wyrżnęłam orła w moich ukochanych sztybletach i mało nie złamałam ręki kupiłam w końcu AirMaxy.

14. Męczyłam o te głośniki mojego chyba z tydzień. Aż w końcu zamówił i mogę denerwować sąsiadów. Dają czadu!

15. Często bywaliśmy w kinie, ale jeden film sprawił, że mam ochotę przeczytać książkę na podstawie której został nakręcony film. „Niezgodna” była świetna, polecam.

16. W końcu przetestowaliśmy metalowe kostki do whisky. Jeśli nie wiesz co masz kupić swojemu mężczyźnie w prezencie – kup mu kostki. 100% zadowolenia.

A Wam jak minął kwiecień? Sporo się w nim u Was działo?

  • Muszę sobie w końcu zamówić jakieś skarpetki złuszczające, bo już niedługo zacznie się sezon na pokazywanie stóp ;D
    AirMaxy <3 też jedne mam i je bardzo lubię :)

    • No to bardziej polecam Cosmabell, na mnie lepiej zadziałał i skóra schodziła płatami! Efekty rewelacyjne :D

  • Pięknie wyglądasz na zdjęciu z imprezy urodzinowej koleżanki! Jesteś piękna!

    Ja miałam skarpetki z Cosmabell i byłam bardzo zadowolona. Obłaziłam ze skóry strasznie, ale opłacało się – wciąż widać efekty :) Mój mężczyzna również dostał parkę i się złuszczył, aż byłam zaskoczona!

    • Dziękuję!

      Ja Cosmabell sobie bardzo, ale to bardzo chwalę i byłam mega zadowolona, a z tymi – wielkie rozczarowanie. Nawet w połowie nie miałam takich efektów jak przy tamtych. Mój też się chciał złuszczyć, ale nawet go nie ruszyło. Muszę kupić te Cosmabella :)

  • Też muszę zaopatrzyć się w wygodne buty :)

    • Ja tam nigdy nie przepadałam za adidasami, ale teraz doceniłam ;)

  • lamodadebelleza

    oglądałąm te glośniki w PC world mega są ;D

    • No to była miłość od pierwszego wejrzenia :D Tyle marudziłam swojemu o nich, aż kupił w końcu :)

Back to top