Bellitkaa Blog

Uroda

Lush – Serduszkowe Love, kula do kąpieli Think Pink

23/09/2012, Bellitkaa, 30 komentarzy
Kolejna kula do kąpieli, która mnie zwabiła to Think Pink. I tak sobie myślę, że dobrze się stało, że ją kupiłam. Jest jedną z moich ulubionych, bo nie wszystkie do tej pory testowane przypadły mi do gustu. Otóż Think Pink jest dosyć dużą kulką, która kryje w sobie skarby, wiecie jakie?
20120819_194541-1
Pierwsze co uderza to wykonanie kuli. Trzy kwiatuszki, bardzo dziewczęce kolory. Lush jest mistrzem w wabieniu klientów. Do tego cukierkowy zapach no i chcąc nie chcąc kulki lądują w koszykach pań z całego świata.
20120819_194447-1
Pierwszy kontakt z wodą i już buzuje :D
20120819_200339-1
A tak to wygląda już na samym końcu, widzicie serduszka?
20120819_200642-1-1
Tak, kula już podczas pierwszego kontaktu z wodą zaczyna barwić wodę no i ze środka wypływają różowe serduszka. Słodkie, nie?
Lubię bajery, co tu kryć. Uwielbiam kolor wody, podobają mi się te serduszka i mimo to, że nie mamy tutaj bąbelków to chętnie wrócę do tej kuli. Do tego ładnie i intensywnie pachnie. Szkoda, że dodatkowo nie pielęgnuje w żaden sposób skóry, nie nawilża itd. Za taką cenę (3funty) mogłaby mieć w sobie jakiś olejek, który dawałby chociaż troszkę nawilżenia.
Prawdą jest też, że niestety zaraz po kąpieli musimy przystąpić do mycia wanny. Jak się łatwo domyślić, kula barwi nie tylko wodę, ale i wannę. Dlatego od razu trzeba się zabrać do szorowania ;/ Bardzo łatwo się zmywa, ale jednak trzeba poświęcić jeszcze chwilę na romans z gąbką.
Nie jest to idealna kula, zdecydowanie znam lepsze w działaniu. Mimo to, bardzo lubię Think Pink za to, że w zaciszu łazienki staję się małą dziewczynką, taką księżniczką. I totalnie nie obchodzi mnie to, że zaraz po kąpieli wrócę do rzeczywistości i będę musiała szorować wannę ;)

Back to top