Bellitkaa Blog

Uroda

Grejfrutowe mydełko z trukwą

30/05/2013, Bellitkaa, 28 komentarzy
Od roku już kupuję mydła w kostkach. Jest wiele na rynku, które zasługują na uwagę, a te w płynie mam wrażenie, że mnie tylko przesuszają. Owszem, dla gości zawsze stoi jakaś płynna wersja, ale sama wybieram jakieś piękne kosteczki. Ostatnie mydło jakie zużyłam to właśnie o zapachu grejfruta marki Attirance, o którym coś napiszę.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Przyciągający opis:
Grejpfrutowe mydło glicerynowe z wkładem peelingującym w postaci suszonej trukwy. Mydło nie zawiera tłuszczów zwierzęcych i konserwantów, wykonane w 100 % ręcznie. Zapakowane w celafonową torebkę przewiązaną rafią. Waga ok. 100 g
Ten inspirujący barbadoski owoc zabiera zmysły w podróż do swojej słonecznej karaibskiej ojczyzny. Łacińska nazwa słowa grejpfrut „Citrus paradisi”, przynosi rajskie skojarzenia. Grejpfrut ma orzeźwiający i stymulujący zapach, pomocny zwłaszcza w czasie stresu i zmęczenia. Poprawia nastrój, pomaga się skupić, jednocześnie zmniejsza stres. Mydło jest odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry, ze szczególnym wskazaniem dla skóry tłustej. Dodatkowo w mydle zatopiony jest wysuszony owoc trukwy zwany „gąbką roślinną”, który spełnia rolę peelingu.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zacznę od tego, że obawiałam się trochę tej trukwy, ale niepotrzebnie. W tych kostkach są stosunkowo niewielkie, o krótkich tych „włosach”, dlatego nie przeszkadza to podczas używania w żaden sposób. Dzięki nim wykonywany jest delikatny peeling dłoni. Mydło pieni się dosyć dobrze, jest wydajne. Ma delikatny zapach, mało podobny do grejfruta, ponieważ o wiele słodszy i przyjemniejszy. Jak w każdej kostce pojawia się pod koniec problem z łamaniem się owej kostki, no ale to jest zupełnie normalne. Mydło nie wysusza, co jest bardzo fajne, dzięki temu po każdym myciu rąk nie muszę od razu pędzić po krem do rąk. Mydło można kupić na stronie www.zonafaraona.pl za kwotę 11,90 zł. Są również inne zapachy, którą kuszą mnie niemiłosiernie. Biorąc jednak pod uwagę koszty przesyłki to ja nie skusiłabym się na zamówienie, chyba, że przy większych zakupach i wtedy by się opłacało.

Back to top