Bellitkaa Blog

Uroda

Lawendowa Farma – mydło Cytrynowy Zmierzch

26/05/2012, Bellitkaa, 37 komentarzy
Dawno, dawno temu wszyscy używali mydeł w kostkach. Później zaczęły się pojawiać na rynku mydła w płynie i jak pewnie większość z Was się na nie przerzuciłam. Bo to ładniej wygląda, fajna aplikacja, z pozoru same plusy. Na jakiś czas w mojej łazience można było tylko zastać jakieś pięknie pachnące „wszystkorobiące” mydło w płynie. Na dzień dzisiejszy już mydło w płynie pojawia się gdzieś pod ręką tylko wtedy, jak goście przekraczają próg domu. Wiadomo, w takiej sytuacji wygodniej. Ale jak jestem sama… to mam jakieś ładnie pachnące mydełka w kostkach. Nie dość, że niektóre pięknie wyglądają to jeszcze lepiej służą moim dłoniom dzięki olejkom zawartym właśnie w takich mydełkach.
Moim ostatnim mydełkiem było mydło ręcznie robione metodą na zimno Cytrynowy Zmierzch, z Lawendowej Farmy.
P3140002

Aromat owoców cytrusowych oraz lekka, obfita piana sprawią, że poczujesz się zregenerowana/y i świeża/y. Smugi kurkumy oraz suszone płatki nagietka wyglądają naprawdę atrakcyjnie. Olej rycynowy tworzy na powierzchni skóry cieniutki film , który zatrzymuje w niej wilgoć. W składzie znajduje się: oliwa, olej kokosowy, olej rycynowy, wodorotlenek sodu, suszone płatki nagietka, kurkuma, otarta skórka z cytryny, olejki eteryczne: cytrynowy, pomarańczowy i grapefruitowy.

P3140004 P3140007
Bardzo dziwi mnie to, że Cytrynowy Zmierzch okazał się mało cytrynowy. Coś tam niby pachnie, ale nie tak jak można by się tego było spodziewać czytając samą nazwę mydła. Bardzo ładnie wygląda, ma zatopione coś (podejrzewam, że to trawa cytrynowa, choć pewna nie jestem). Mydło jest bardzo poręczne, dosyć wydajne. Ja go używałam tylko do mycia rąk, chociaż średnio się to pieniło. No i nie jest to taka duża piana jak w wypadku mydeł w płynie bądź mydełek z większą zawartością chemii w składzie. Nie zmienia to faktu, że mydło po prostu dobrze myje :) Nie wysusza mi także rąk, a na tym właśnie zależy mi najbardziej.
Kosztuje 9 zł i można je kupić tutaj :)
Mydełko było bardzo fajne, chciałabym wypróbować jakieś inne z Lawendowej Farmy. Możecie coś polecić? Albo w ogóle jakieś fajne mydła w kostkach? Ja kupiłam ostatnio jakieś 2 pięknie wyglądające i pachnące, ale to pokażę Wam może niebawem, bo są naprawdę śliczne :)

37 komentarzy

  • Reply Ladies Tea Party 26/05/2012 at 17:02

    Świetne są takie naturalne mydełka;)
    M.

  • Reply Ania 26/05/2012 at 16:09

    w sumie nigdy nie przywiązywałam większej wagi do mydła w kostce, zwykle wrzucam cokolwiek co znośnie pachnie do koszyka w supermarkecie/drogerii

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:04

      Też tak robiłam, aż w końcu któregoś dnia publicznie stwierdziłam, że te wszystkie „sklepowe” są do kitu i zaczęłam szukać innych rozwiązań :D

  • Reply Cosmetriki 26/05/2012 at 16:13

    to mydło ma świetny skład! :) ja nie używam takich w kostce, tak jak pisałaś, przerzuciłam się dawno na mydło w płynie i tak już zostało :)
    ale dobrze byłoby powrócić do tradycyjnych kostek :) może się na jakąś skuszę :P

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:07

      Mydła w płynie są niby fajne, ale wysuszają mi dłonie jednak ;/

  • Reply Alieneczka 26/05/2012 at 16:24

    ja mam aż 1 w kostce :) wygrane na jednym z blogów i jestem nim zachwycona :)
    ślicznie pachnie, dobrze się pieni, ładnie zmywa pozostałości makijażu i pozostawia twarz niezwykle mięciutką, delikatną. nie wysusza
    aż poszłam poszukać nazwy bo nie pamiętałam – SAVONNERIE Mydło Bio Desir de plaire 100gr

    a te Twoje cytrynowe to sobie wyobrażam jak cudnie pachnie… ahhh ;)
    jednak co mydło w kostce, to mydło :)) nie zastąpi go żadne w płynie.

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:08

      No właśnie o to chodzi, był (i jest nadal) szał na mydła w płynie. Wcale się nie dziwię, ale jednak daleko im do tradycyjnych dobrych mydeł.

  • Reply Anne-Claire 26/05/2012 at 16:48

    Ja używam kilku mydeł z Lawendowej Farmy i najbardziej lubię Miód i Wanilia. Mam też balsam do ciała i ust:)

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:08

      Właśnie oglądałam dzisiaj to mydełko i się zastanawiałam nad nim :D

  • Reply magic_butterfly 26/05/2012 at 16:48

    Tak, ja również zaczełam używać w płynie, jednak czas kupić jakieś w kostce. Teraz znów stają się popularne.

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:09

      Masz rację, coraz więcej ich widać. Zmieniły swoją formę, dużo ładniej wyglądają niż kiedyś :)

  • Reply Dagusia 26/05/2012 at 17:02

    wow ale musi być extra :)

  • Reply wypad 26/05/2012 at 18:04

    Nigdy nie miałam do czynienia z tego typu mydełkami

  • Reply blog o kosmetykach 26/05/2012 at 18:17

    Ciekawy produkt :) Tym bardziej że robione ręcznie :D

  • Reply MuStories 26/05/2012 at 17:32

    Fajne te rzeczy mają i ceny nie takie straszne:)

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:10

      Racja, ceny nie odstraszają, wręcz przeciwnie, są bardzo przyjazne :)

  • Reply Justyna 26/05/2012 at 17:35

    kusicie tymi produktami z lawendowej farmy :)

  • Reply Julysa 26/05/2012 at 17:40

    szczerze polecam owsiane z TULI:)

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:11

      O właśnie, o TULI też już słyszałam!

  • Reply Nenka_24 26/05/2012 at 20:03

    dziwnie wygląda :)

  • Reply Justyna Giera 26/05/2012 at 19:32

    kurcze zawsze chciałam kupić takie mydełko ale nigdy nie moge sie zebrać…

  • Reply Dorota 26/05/2012 at 19:52

    Ciekawe mydełko.Ja próbowałam tylko mydeł ze Starej Mydlarni.

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:12

      I jakie wrażenia? Pewnie też się sprawdzają :D

  • Reply marikape 26/05/2012 at 20:12

    Co jak co, ale zdecydowanie lubię mydła w kostce, bo po nich ręce intensywniej pachną niż po mydle w płynie :)

    ZAPRASZAM NA ROZDANIE: marikape.blogspot.com

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:12

      O tak, zgadzam się. Mydła w płynie nie dają takiego efektu.

  • Reply Zajęczak 26/05/2012 at 20:30

    Rety, jak ja kocham – chyba wszystko – co jest sygnowane stempelkiem Lawendowa Farma :)

    • Reply Zajęczak 26/05/2012 at 20:39

      PS. Zgadza się, nie pachnie cytryną dlatego, że to nie Prosperita Cytryny, a jej – jak sama nazwa wskazuje – Zmierzch… ;D

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:14

      No właśnie, wiedziałam, że coś mi tu nie pasuje haha ;)
      Ja od nich miałam tylko to mydełko, ale wydaje mi się że robią fajne rzeczy.

  • Reply Nieprofesjonalna 26/05/2012 at 21:13

    Ach, ja uwielbiam mydelka w kostkach. Ale glownie dla dekoracji. Mysle, ze gdybym mieszkala sama to uzywalabym takiego w kostce, ale w przeciwnym razie wydaje mi sie to byc malo higieniczne ;( a ja nawet dozowniki w mydlach myje…

    widze, ze robi sie duza moda na takie naturalne mydelka :)

    • Reply Bellitkaa 26/05/2012 at 22:15

      No dlatego jak jestem sama, czyli prawie zawsze – to mam pod ręką kosteczkę. A jak ktoś przychodzi to wyjmuję mydełko w płynie i podmieniam :D

  • Reply Aoi-chan 26/05/2012 at 21:19

    Nie przepadam za mydłami w kostkach, jednak może dzięki tej recenzji się przekonam? :)

  • Reply Marti 27/05/2012 at 00:16

    Ja miałam fazę na mydla w kostce, jak zaczynalam przygodę z Lushem. Teraz mam cytrusowe Stendersa, ale jak zuzyje, to chyba wrócę to plynnych, bo jednak wygodniejsze są :)

  • Reply Viki 27/05/2012 at 07:40

    Musi pachnieć.

  • Reply Scorpionica 28/05/2012 at 20:18

    Dla mnie najlpeszych mydłem okazał się biały jelen albo takie lekko zapachowe dla dzieci :)

  • Reply Iwetto 30/05/2012 at 11:23

    Osobiście wolę mydła w kostkach niż w płynie i takich się trzymam. Moim faworytami są obecnie Biomydełka dostępne Drogeriach Natura oraz Alterrowe z Rossmana :)
    Mam nadzieję spróbować też z Lawendowej Farmy, bo już o nich słyszałam pochlebne opinie :)

  • Leave a Reply

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

    Back to top