Bellitkaa Blog

Uroda

Prawie ideał od YSL

24/04/2013, Bellitkaa, 39 komentarzy
Która z nas nie marzy o rzęsach jak z okładek magazynów. Ja przyznaję bez bicia, że moje tusze raczej są z tych górnych półek. Wynika to z tego, że wiele razy zawiodłam się na tych tanioszkach. A to się kruszyły, a to rozmazywały i wyglądałam jak panda albo znowu dawały marny efekt. Bardzo lubię podkreślać oczy, a szczególnie rzęsy tym bardziej, że naturalnie mam długie i ładne. Z dobrym tuszem jestem w stanie wyczarować z nich firanki do nieba!
YSL – Mascara Volume Effet Faux Cils
DSC_0028 DSC_0020Piękne złote opakowanie, dzięki któremu dotykamy trochę luksusu. W środku klasyczna szczoteczka, która w zwyczaju ma raczej nabierać dosyć dużą ilość kosmetyku. Rozprowadza się dobrze, choć trzeba wprawy, by nie zrobić sobie pajęczych nóżek, czyli posklejanych rzęs. Przez długi czas jest ona świeża i należy raczej do maskar o tej mokrej konsystencji, z którą pracuje się trochę trudniej. Nie znaczy to jednak, że efekt jaki uzyskujemy nie jest wart zachodu i gimnastykowania się. Po miesiącu jej konsystencja zaczyna się delikatnie zmieniać i mi operuje się nią coraz łatwiej, bo trochę podeschła.
 DSC_00642 warstwy DSC_0076
Już po jednej warstwie jestem zadowolona, ale z racji tego, że wolę wyciągać jeszcze więcej to zazwyczaj nakładam drugą. Czasem się zdarzy, że gdzieś coś się sklei, ale od tego mam grzebyczek z Inglota, więc jakoś szczególnie też nie rozpaczam. Wydaje mi się, że jest to jedna z tych maskar, które pozwalają mi na szybkie wyjście, mianowicie podkład&tusz i czuję się dobrze, lekko, zwiewnie i bez jakichś większych kompleksów. Nie boję się, że mi się osypie czy rozmaże, jest to świetna jakość zamknięta w pięknym opakowaniu. To jest jeden z tych tuszy, które ciężej się zmywają, przez co wolę do demakijażu używać dwufazówki. Co za tym idzie, żadne imprezy czy inne wyzwania nie są mu straszne.
Jak dla mnie jest to jeden z lepszych tuszy, które używałam do tej pory. Fakt, że kosztuje 129 zł, ale mogę na niego liczyć w każdej sytuacji. Poniekąd kupuję trochę pewności siebie ;)

Back to top