Bellitkaa Blog

Uroda

ELD – henna powder brąz i kasztan

14/02/2012, Bellitkaa, 36 komentarzy
Jakiś czas temu nawiązałam współpracę z sklepem  100suplementow.pl za pośrednictwem Pani Małgorzaty, a później Eweliny z portalu urodaizdrowie.pl. Przysłano mi do testów hennę do włosów w proszku. Nie wiedziałam, jaka będzie dla mnie najlepsza, bo i nie miałam do czynienia nigdy z henną. Z pomocą przyszła ekipa ze sklepu i w rezultacie otrzymałam 2 opakowania henny, jedną w kolorze kasztan, drugą w kolorze brąz. Przyznam, że jest to dla mnie nowość, zawsze farbowałam swoje włosy chemicznymi farbami. Do testów zbierałam się dosyć długo, a to dlatego, że kiedy już dostałam hennę… zaczęłam czytać. Wgłębiłam się w temat hennowania włosów i się przestraszyłam. Odłożyłam to na jakiś tydzień, ale nie dawało mi to spokoju. Inne blogerki zaczęły pokazywać jak im kolory powychodziły i nagle przełamałam się. Stwierdziłam, że raz kozie śmierć i zaczęłam nakładać hennę o 22.00 ;)
Moje obawy były spowodowane głównie tym, że ja miałam włosy farbowane chemicznie. Mimo, że minęło już sporo czasu, odrost był spory (nie rzucał się bardzo w oczy, bo farba podobna do naturalnego koloru) i jednak strach był. Zdawałam sobie sprawę z tego, że henna w mniejszym bądź większym stopniu będzie mi wpadać w czerwony(rudy) kolor. I jak tu się nie bać, jeśli odrost jest, a henna „nie łapie” na farbowanych włosach? Mało tego, gdyby mi się nie spodobało to co by mi się pokazało na głowie – to nie zakryje tego chemiczna farba, po prostu nie złapie. Okazuje się, że moje obawy miały podstawy, ale jednak nic takiego się nie stało. Powodem okazuje się długi czas, jaki minął od ostatniego mojego farbowania drogeryjną farbą (jakieś 3 miesiące).

Kolejna sprawa to przyrządzenie samej henny. Producent na opakowaniu pisze inaczej, a w internecie aż huczy od tego, że to jest błędne. Dziewczyny pisały, że henna powinna stać 12 godzin przed nałożeniem na włosy, bo w tym czasie barwniki się uwalniają. Ja, jako laik, skąd mogłam wiedzieć kto ma rację? W końcu tu chodzi o moje włosy!

Przedstawiam sprawców całego zamieszania:
P2090086
 Tutaj można sobie poczytać co i jak. Uwierzcie, ja czytałam słowo po słowie kilka razy, jak nigdy. Zaprezentowano też efekt, jaki możemy uzyskać henną.
P2090087
 W środku znajdujemy jeszcze woreczki zabezpieczające no i w końcu ukazuje się kolor samej henny. Przerażające. Zielony, żółty?

P2090088

Ja postanowiłam, że zmieszam te dwa kolory ze sobą. Wiedziałam, że tak można, a nawet ładniejsze kolory można uzyskać w końcowym efekcie. Poza tym, ja mam włosy sięgające już trochę za łopatki i wiedziałam, że z jednym opakowaniem to nawet nie ma co zaczynać, bo będzie płacz.
Zabrałam się więc do pracy. Zdecydowałam, że skoro mam ocenić produkt, to zrobię tak, jak każe producent, zastosuję się do jego zaleceń, żebym później mogła to jak najlepiej ocenić.
Najpierw zrobiłam mieszankę i wyszła mi taka ciemnobrązowa papka. Później szybko umyłam włosy i prawie przez ten czas papka ostygła. Mogłam już nakładać na włosy, bo one mają być mokre/wilgotne.
P2090091
Bałam się o mieszkanie, wybrałam łazienkę. I to nad wanną. Rozścieliłam sobie dodatkowo worek na śmieci (!) żeby nie pobrudzić zbytnio wanny, założyłam rękawiczki kupione już wcześniej i do dzieła!

P2090092

Henna ma specyficzny zapach ziół, ale myślałam, że będzie bardziej śmierdzieć, choć i tak nos mi chciało ukręcić.
Nakładanie samej henny dla mnie nie było trudne, spodziewałam się walk z tą konsystencją i z samą sobą. Niech żyje odwieczna zręczność! Dodam, że ja nigdy nie nanosiłam farb na swoje włosy. Jeśli już farbowałam się w domu to zawsze robił to ktoś za mnie. Poszło mi jednak bardzo sprawnie, 10 minut i po krzyku. Nawet nie nabrudziłam za wiele! Zawiązałam na głowie reklamówkę (moja akurat z Tesco;)), na to ręcznik i gotowe. Od czasu do czasu szłam do łazienki i podgrzewałam wszystko suszarką.
Na opakowaniu jest napisane, że hennę powinno się trzymać min. 30 minut. Ja siedziałam 2 godziny, po czym poszłam wszystko zmyć.
Podczas zmywania końca nie było widać. Bałam się, że tej henny to mi nic na włosach nie zostanie. Nie dało się tego spłukać do czystej wody. Włosy wymyłam szamponem, wysuszyłam. Pierwsze wrażenie nie było oszałamiające, no odrost pokryty, kolor złapał równomiernie ale jakoś z radości nie skakałam. Trudno się dziwić, było już grubo po północy to i niewiele widać ;)
Jak wstałam rano i zobaczyłam swoje włosy w świetle dziennym, nie mogłam się nacieszyć! Piękne, lśniące, tak jakby ich więcej? Wszystkie obawy minęły, odrostów nie widać, żadnej różnicy, tak jakbym farbowała włosy po raz pierwszy! Do tego świadomość, że henna nie niszczy włosów. I kolor taki intensywny, włosy odżywione.
Przez 3 kolejne mycia kolor z włosów się jeszcze wypłukiwał, ale później to ustało i nie widzę żadnych zmian.
To ja może pokaże jak to wszystko wyglądało (zdjęcia różne, nieprzerabiane):
PRZED w sztucznym świetle:
P2070023 - Kopia
 ZARAZ PO, czyli w środku nocy :D
P2100094
 RANO:
P2100098 P2100100
 KILKA DNI PÓŹNIEJ, czyli po 4 myciach:
P2100104
Przepraszam za to ostatnie zdjęcie, dzień wolny, rano, wiecie jak jest ;)
Aktualizacja koloru: 28.02. czyli po około 3 tygodniach od farbowania:

P2210024

(Kolor się przestał z czasem wypłukiwać podczas mycia, ale wypłukał na tyle, że straciłam „na rudości” i zrobił się ładny brąz. Odrosty nie wyszły „na wierzch”, co znaczy, że kolor na włosach jeszcze jest, a nie zszedł całkiem.)

Efekty oceńcie same. Ja jestem zadowolona, bo prostym i tanim sposobem, a co najważniejsze naturalnym odświeżyłam kolor włosów, nie mam żadnych różnic w kolorze. Bardzo się cieszę, że miałam możliwość testowania henny do włosów, sama pewnie bym się tak szybko na nią nie skusiła. Cały proces jest bardzo żmudny i mi się nie podoba, bo jest bardzo długi (3 godziny trzeba mieć jak nic). Do tego henna śmierdzi i wypłukuje się przez kilka myć po trochę, zatem nowych ręczników ze sobą nie radzę brać ;)

Dziękuję Pani Małgorzacie oraz Pani Ewelinie z portalu urodaizdrowie.pl oraz firmie 100suplementow.pl za hennę do testów. Nie wpływa to w żaden sposób na moją opinię o produkcie.
Hennę można kupić TUTAJ za 3,79zł za opakowanie. Prawda, że niedrogo?
Dziewczyny, farbowałyście się henną? Może macie jakieś swoje ulubione produkty, metody? Chętnie zgłębię swoją wiedzę na ten temat!


Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:
  • henna eld
  • henna kolor eld-proszek
  • henna eld sklep
  • henna eld brąz
  • Banjaras henna
  • henna basma
  • eld henna powder opinie
  • eld henna kasztan
  • eld henna
  • kasztan eld
Back to top